Na drodze krajowej numer 10 pod Piłą doszło dziś rano do groźnego zderzenia trzech pojazdów.
W wypadku uczestniczył autobus przewożący uczniów, cysterna oraz samochód osobowy.
Do zdarzenia doszło w czwartek, 23 października, przed godziną 10, na odcinku między Starą Łubianką a Piłą.
Jak przekazała policja, w autobusie podróżowało 41 uczniów II Liceum Integracyjnego w Szczecinie oraz ośmioro opiekunów.
Na szczęście nikt nie odniósł poważnych obrażeń.
Siedem osób zostało przebadanych na miejscu przez ratowników, ale żadna z nich nie wymagała hospitalizacji.
Z ustaleń funkcjonariuszy wynika, że wszystkie pojazdy jechały w tym samym kierunku — od Starej Łubianki w stronę Piły.
Kiedy kierowca jadącego z przodu auta osobowego zjechał w drogę leśną, cysterna zdążyła wyhamować.
Autobus jednak nie zdołał się zatrzymać i uderzył w jej tył, po czym sam został uderzony przez jadące za nim renault.
Na miejsce wezwano straż pożarną, policję i zespoły ratownictwa medycznego.
Droga krajowa numer 10 została całkowicie zablokowana, co spowodowało poważne utrudnienia w ruchu.
Po kilku godzinach wszystkie pojazdy usunięto, a ruch został przywrócony.
Jak poinformował młodszy aspirant Wojciech Zeszot z Komendy Powiatowej Policji w Pile, uczniowie zostali zabrani do szkoły w Szydłowie, skąd mieli ruszyć w dalszą podróż nowym autokarem.
Wszyscy kierowcy byli trzeźwi.
49-letni kierowca autobusu z województwa zachodniopomorskiego może jednak odpowiadać za niezachowanie szczególnej ostrożności.
Policja prowadzi postępowanie wyjaśniające w sprawie dokładnych przyczyn wypadku.
Choć nikt nie odniósł obrażeń, zdarzenie wywołało duże emocje wśród uczniów i ich opiekunów.
Ratownicy przypominają, że w takich sytuacjach najważniejsze jest zachowanie spokoju i prawidłowa reakcja.
W razie wypadku należy przede wszystkim zabezpieczyć miejsce zdarzenia, ustawić trójkąt ostrzegawczy i wezwać pomoc.
Każda minuta ma znaczenie, dlatego szybkie działanie i podstawowa znajomość zasad pierwszej pomocy mogą uratować życie.
Dzisiejszy wypadek, choć na szczęście bez ofiar, to kolejne przypomnienie, jak niebezpieczne mogą być poranne trasy i chwila nieuwagi za kierownicą.
