Pod Warszawą doszło do groźnego wypadku kolejowego, który w jednej chwili postawił na nogi służby ratunkowe i sparaliżował ruch na ważnej trasie.
W miejscowości Błonie samochód osobowy zderzył się z pociągiem pasażerskim jadącym w relacji Rzeszów–Szczecin, a chwilę później sytuacja stała się jeszcze bardziej dramatyczna.
Zdarzenie miało miejsce w sobotę 25 stycznia 2026 roku, krótko przed godziną 13:30, gdy skład znajdował się na linii kolejowej przebiegającej przez ten rejon Mazowsza.
Według wstępnych informacji pociąg uderzył w auto osobowe, które znalazło się na torach, a siła zderzenia była na tyle duża, że pojazd niemal natychmiast stanął w płomieniach.
Ogień rozprzestrzenił się bardzo szybko, przez co po chwili obejmował już nie tylko samochód, ale również jeden z wagonów składu pasażerskiego.
Na szczęście kierowca auta zdołał w porę opuścić pojazd i nie odniósł obrażeń, choć wyglądało to jak scena z prawdziwego koszmaru.
W pociągu znajdowały się setki osób, dlatego priorytetem stała się błyskawiczna ewakuacja pasażerów, zanim ogień mógł zrobić jeszcze większe spustoszenie.
Z relacji medialnych wynika, że ze składu wyprowadzono około 300 osób, a cała akcja przebiegła sprawnie, dzięki czemu nikt z podróżnych nie został ranny.
Ewakuowani pasażerowie zostali zabezpieczeni na miejscu, a służby zadbały o to, by nie pozostali bez opieki w trudnych warunkach.
Na miejscu pracuje również dyspozytor ruchu kolejowego, który koordynuje działania tak, aby możliwie szybko przywrócić bezpieczeństwo w rejonie Błonia.
Pożar wymusił intensywną akcję ratowniczą, w którą od początku zaangażowano duże siły straży pożarnej.
Jak przekazano, do działań zadysponowano siedem zastępów, a kolejne jednostki były kierowane na miejsce, by wesprzeć gaszenie ognia i zabezpieczanie terenu.
Strażacy walczyli z płomieniami, jednocześnie kontrolując sytuację tak, aby ogień nie rozprzestrzenił się na kolejne wagony ani na otoczenie torowiska.
Wypadek i akcja ratownicza sprawiły, że ruch na trasie Warszawa–Łowicz został całkowicie wstrzymany w obu kierunkach.
To oznacza poważne opóźnienia i utrudnienia dla innych pociągów, a także ryzyko narastania problemów komunikacyjnych w całym regionie.
Służby pracują nad tym, by jak najszybciej udrożnić linię i przywrócić normalny ruch, ale na razie sytuacja pozostaje rozwojowa.
Przyczyny wypadku nie są jeszcze znane i będą wyjaśniane przez odpowiednie służby, które rozpoczną szczegółowe ustalanie przebiegu zdarzenia.