W poniedziałek 22 września w całej Polsce rozlegnie się dźwięk syren.
Dokładnie o godzinie 18:00 włączone zostaną urządzenia ostrzegawcze.
Nie chodzi jednak o żaden alarm, a o wyjątkowy gest strażaków, który ma ogromny wymiar symboliczny.
Straż pożarna ogłosiła, że tego dnia o ustalonej porze sygnał usłyszymy z jednostek Państwowej Straży Pożarnej.
Do akcji włączą się również jednostki Ochotniczej Straży Pożarnej, które uruchomią sygnały świetlno-dźwiękowe.
Powodem całego przedsięwzięcia jest potrzeba oddania czci druhowi Sławomirowi Nocuniowi.
Strażak ten 11 września brał udział w działaniach związanych z usuwaniem gniazda groźnych owadów.
Podczas interwencji został wielokrotnie użądlony, a jego stan zdrowia nagle uległ dramatycznemu pogorszeniu.
Zasłabł i stracił przytomność, dlatego konieczna była natychmiastowa reanimacja.
Mężczyzna trafił do szpitala, gdzie lekarze przez kilka dni podejmowali walkę o jego życie.
Mimo starań specjalistów i wsparcia rodziny strażak nie odzyskał pełni sił.
Przez osiem dni przebywał w placówce medycznej w stanie krytycznym, aż 19 września nadeszła smutna wiadomość o jego śmierci.
Ta informacja wstrząsnęła zarówno lokalną społecznością, jak i całym środowiskiem strażackim.
W internecie pojawiło się wiele kondolencji i słów otuchy kierowanych do bliskich zmarłego.
Społeczność strażacka pogrążyła się w żałobie, a Świętokrzyski Komendant Wojewódzki PSP w Kielcach, st. bryg. Marcin Charuba, oficjalnie przekazał wyrazy współczucia rodzinie druhna Sławomira.