Karol Nawrocki odwiedził Budapeszt, gdzie spotkał się z premierem Węgier Viktor Orbán, a cała wizyta szybko wywołała polityczne emocje w Polsce.
Kilka dni po tym spotkaniu węgierski rząd zdecydował o wstrzymaniu dostaw gazu do Ukrainy, co dodatkowo zaostrzyło debatę publiczną.
Do sprawy odniósł się premier Donald Tusk, publikując wpis, który natychmiast wywołał falę komentarzy.
Spotkanie Nawrockiego z Orbanem odbyło się bez udziału mediów i za zamkniętymi drzwiami.
Rozmowa trwała ponad godzinę, co znacznie wyróżniało ją na tle typowych, krótszych spotkań dyplomatycznych.
Wcześniej prezydent Polski spotkał się także z Tamás Sulyok, jednak to spotkanie było zdecydowanie krótsze.
Po rozmowie z Orbanem Nawrocki opuścił siedzibę premiera Węgier, mieszczącą się w dawnym klasztorze Karmelitów.
Dziennikarze nie mieli dostępu do przebiegu spotkania i mogli jedynie obserwować wizytę z zewnątrz.
Węgierskie media również nie poświęciły temu wydarzeniu większej uwagi, mimo wcześniejszych zapowiedzi dotyczących poprawy relacji między krajami.
Po zakończeniu wizyty Nawrocki podkreślał historyczne więzi łączące Polskę i Węgry oraz wspólne doświadczenia obu narodów.
Zaznaczył także, że Polska pozostaje krytyczna wobec Rosji, jednocześnie określając Węgry jako bliskiego partnera.
Spotkanie wywołało jednak mieszane reakcje wśród polskich polityków.
Minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski skomentował sytuację w mediach społecznościowych, sugerując krytyczne spojrzenie na wybór partnerów politycznych.
Wcześniej wielokrotnie oceniał Orbana jako polityka sprzyjającego Rosji, co dodatkowo podgrzało atmosferę wokół wizyty.
Krytycznie wypowiadał się również Marcin Kierwiński, który w ostrych słowach odniósł się do relacji Węgier z Rosją.
Dłuższa rozmowa Nawrockiego z Orbanem w zestawieniu z krótkim spotkaniem z prezydentem Węgier zwróciła szczególną uwagę komentatorów.
W dyskusję włączył się także Donald Tusk, publikując wpis w mediach społecznościowych.
Zasugerował, że decyzja Węgier o wstrzymaniu dostaw gazu do Ukrainy może być pierwszym efektem tej wizyty.
Decyzja Budapesztu została uzasadniona względami bezpieczeństwa energetycznego kraju.
Władze Węgier wskazały, że chodzi o utrzymanie stabilnych cen paliw i gazu dla obywateli.
Dostawy mają być wstrzymane do czasu wznowienia transportu ropy rurociągiem „Przyjaźń”.
Komentarz Tuska pokazał jednak, że sprawa ma szerszy wymiar polityczny i geopolityczny.
W jego ocenie decyzja Węgier może mieć wpływ na sytuację Ukrainy oraz bezpieczeństwo regionu.
Część polityków podkreśla, że takie działania mogą osłabiać wspólne stanowisko państw europejskich wobec wojny.
Cała sytuacja pokazuje, jak jedno spotkanie dyplomatyczne może wywołać daleko idące konsekwencje i szeroką debatę publiczną.
