Polskie Linie Lotnicze LOT poinformowały o istotnej decyzji dotyczącej połączeń do Dubaju.
Narodowy przewoźnik podał konkretną datę, do której loty zostają zawieszone.
Komunikat pojawił się po rekomendacji Agencja Unii Europejskiej ds. Bezpieczeństwa Lotniczego (EASA), która ostrzegła przed podwyższonym ryzykiem dla lotnictwa cywilnego w regionie Bliskiego Wschodu.
LOT zawiesza loty do Dubaju
Zgodnie z oficjalnym stanowiskiem spółki wszystkie rejsy na trasie Polska–Dubaj zostają wstrzymane do 11 marca włącznie.
Decyzja ma charakter czasowy, jednak została podjęta w oparciu o aktualną ocenę sytuacji bezpieczeństwa.
LOT podkreśla, że bezpieczeństwo pasażerów i załóg pozostaje absolutnym priorytetem, dlatego siatka połączeń jest na bieżąco dostosowywana do dynamicznie zmieniających się warunków.
W praktyce oznacza to, że osoby planujące podróż do Dubaju muszą liczyć się ze zmianą planów, przełożeniem rezerwacji lub skorzystaniem z alternatywnych tras.
Ograniczenia są elementem szerszych działań podejmowanych przez linie lotnicze w odpowiedzi na napiętą sytuację w regionie.
Pasażerowie wrócą do Polski
Przewoźnik zapewnia, że prowadzi intensywne działania mające umożliwić powrót podróżnych przebywających obecnie w Zjednoczone Emiraty Arabskie.
W komunikacie wskazano, że analizowane są rozwiązania z wykorzystaniem linii partnerskich, które mogłyby przejąć część ruchu i pomóc w organizacji podróży powrotnej do kraju.
Służby operacyjne LOT-u sprawdzają dostępne połączenia oraz możliwości współpracy z innymi przewoźnikami obsługującymi loty z regionu.
Linia zapowiada bezpośredni kontakt z pasażerami posiadającymi bilety, aby przekazać szczegóły dotyczące nowych terminów, tras zastępczych lub procedur zwrotu środków.
Oznacza to, że podróżni nie powinni samodzielnie organizować alternatywnych lotów bez wcześniejszej konsultacji z przewoźnikiem.
Informacje mają być przekazywane indywidualnie, w zależności od sytuacji konkretnej rezerwacji.
Napięta sytuacja na Bliskim Wschodzie
Zawieszenie połączeń do Dubaju wpisuje się w szerszy kontekst zakłóceń w międzynarodowym ruchu lotniczym.
W ostatnich dniach część państw regionu zdecydowała się na czasowe zamknięcie przestrzeni powietrznej w związku z eskalacją napięć na Bliskim Wschodzie.
Według danych przytaczanych przez media od końca lutego odwołano już tysiące połączeń lotniczych, a w niektórych portach liczba anulowanych rejsów sięga kilkudziesięciu procent zaplanowanego ruchu.
Na podobne ograniczenia zdecydowały się również inne globalne linie, w tym Air France, Lufthansa, Turkish Airlines czy Wizz Air.
PLL LOT już wcześniej informowały o zawieszeniu rejsów do Rijadu do 8 marca oraz o wstrzymaniu lotów do Tel Awiwu do 18 marca włącznie.
Sytuacja w regionie pozostaje dynamiczna, dlatego przewoźnicy na bieżąco analizują poziom ryzyka i nie wykluczają kolejnych zmian w siatce połączeń.
