NEWSPOL

Nie uwierzycie gdzie przebywa Ziobro. Dziennikarze go namierzyli

Od kilku dni oczy całego kraju skierowane są nie na Warszawę, lecz na Budapeszt, gdzie przebywa były minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro.

Po decyzji Sejmu o uchyleniu mu immunitetu oraz zgodzie na jego zatrzymanie i tymczasowe aresztowanie, sytuacja polityka stała się wyjątkowo napięta.

Choć sam twierdzi, że jego pobyt na Węgrzech ma charakter zdrowotny i związany jest z zaproszeniem na konferencję, Prokuratura Krajowa wydała już nakaz jego przymusowego doprowadzenia.

Na wykonanie tej decyzji wyznaczono Agencję Bezpieczeństwa Wewnętrznego.

Ziobro wciąż przekonuje, że nie ma nic do ukrycia i że cała sprawa jest „ewidentną ustawką Donalda Tuska”.

W jego ocenie premier miał z góry przesądzić wynik postępowania, publikując w mediach społecznościowych wpis o treści: „areszt i kropka”.

Donald Tusk mógł tak napisać, bo przez te długie miesiące Bodnar i Żurek pod jego nadzorem przejmowali wymiar sprawiedliwości – mówił Ziobro w rozmowie z Telewizją Republika, łącząc się z Budapesztu.

Dodał, że nie zamierza uciekać, lecz będzie się bronił „słowem i prawdą”, a o swoim ewentualnym powrocie do kraju poinformuje „w stosownym czasie”.

Tymczasem reporter Polsat News, Piotr Woźniak, zdołał ustalić dokładne miejsce pobytu Ziobry na Węgrzech.

Dziennikarz dotarł do willi w jednej z cichych dzielnic Budapesztu, gdzie miał przebywać były minister.

Na nagraniu opublikowanym w sieci widać, jak reporter relacjonuje sytuację przed bramą posiadłości.

Chwilę później na miejscu pojawia się ochrona, która reaguje nerwowo na widok kamery i próbuje przegonić ekipę telewizyjną.

Woźniak zachował spokój i przypomniał, że znajduje się w miejscu publicznym, gdzie ma pełne prawo do filmowania.

Nagranie szybko obiegło internet, stając się dowodem na to, że Ziobro rzeczywiście przebywa w Budapeszcie i że jego otoczenie stara się utrzymać ten fakt w dyskrecji.

Sprawa zaczyna przybierać coraz bardziej międzynarodowy wymiar.

W tej chwili w grę wchodzą trzy możliwe scenariusze.

Pierwszy – najmniej realny – zakłada dobrowolny powrót Ziobry do Polski i stawienie się przed prokuraturą.

Drugi, znacznie bardziej prawdopodobny, przewiduje, że ABW nie zdoła go zatrzymać, co doprowadzi do wniosku o tymczasowy areszt i wydania listu gończego, a następnie Europejskiego Nakazu Aresztowania (ENA).

Trzeci scenariusz dotyczy ewentualnego ubiegania się o azyl polityczny na Węgrzech, gdzie rząd Viktora Orbána utrzymuje przyjazne relacje z PiS.

O ten wątek zapytano Jarosława Kaczyńskiego.

Prezes PiS odpowiedział krótko, unikając jednoznacznej deklaracji:
Co ja komu będę doradzał, to proszę zostawić mnie.

Eksperci zwracają uwagę, że choć Węgry formalnie muszą respektować europejski nakaz aresztowania, tamtejszy sąd może odmówić jego wykonania, powołując się na przepisy o ochronie praw człowieka.

Nie można też wykluczyć, że przyszłe zmiany polityczne w Budapeszcie – np. zwycięstwo opozycji z Peterem Magyarem na czele – mogłyby całkowicie zmienić sytuację.

Na razie jednak wszystko wskazuje na to, że sprawa Zbigniewa Ziobry wkracza w fazę międzynarodowego sporu prawnego, a jego pobyt w węgierskiej willi może być dopiero początkiem znacznie poważniejszych wydarzeń.

Exit mobile version