W ostatnich dniach w Prawie i Sprawiedliwości doszło do zaskakującej decyzji dotyczącej dwóch polityków związanych z resortem rolnictwa.
Sprawa, o której mówi dziś niemal cała scena polityczna, dotyczy sprzedaży ogromnej działki należącej do Krajowego Ośrodka Wsparcia Rolnictwa.
Według ustaleń dziennikarzy, chodzi o teren o powierzchni 160 hektarów, przez który w przyszłości ma przebiegać linia kolei dużych prędkości łącząca Warszawę z Centralnym Portem Komunikacyjnym.
Ziemię nabył wiceprezes prywatnej spółki Dawtona, Piotr Wielgomas.
Cena transakcji wyniosła 22,8 miliona złotych, choć eksperci podkreślają, że wartość działki może wkrótce wzrosnąć nawet do 400 milionów.
Właściciele Dawtony dzierżawili ten teren od 2008 roku i wielokrotnie starali się go wykupić, jednak wcześniej bez skutku.
Na ich korzyść decyzję o sprzedaży miało wydać w 2023 roku Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi, którym kierował wówczas Robert Telus.
Według ustaleń Wirtualnej Polski, w sprawie tej pojawiło się wiele wątpliwości, a nawet sygnały ostrzegawcze ze strony spółki CPK.
Jak ustalono, CPK jeszcze przed sprzedażą zwracało uwagę, że działka jest potrzebna do realizacji inwestycji kolejowej, jednak gdy spółka zwróciła się o jej przejęcie, usłyszała, że teren został już sprzedany.
Co więcej, już w 2021 roku Państwowe Gospodarstwo Wodne Wody Polskie informowało, że na tym obszarze znajduje się ciek naturalny, którego – zgodnie z prawem – nie można objąć obrotem cywilnym.
Mimo to transakcja została przeprowadzona.
Według doniesień portalu, Telus miał odwiedzać firmę Dawtona jeszcze przed podpisaniem umowy sprzedaży.
Cała sytuacja doprowadziła do poważnych konsekwencji politycznych.
Rzecznik PiS Rafał Bochenek poinformował w mediach społecznościowych, że decyzją Jarosława Kaczyńskiego posłowie Robert Telus i Rafał Romanowski zostali zawieszeni w prawach członka partii.
Decyzja ma obowiązywać do czasu pełnego wyjaśnienia sprawy sprzedaży działki należącej do KOWR.
Jak podkreślił Bochenek, partia oczekuje przejrzystości i rzetelnych wyjaśnień dotyczących tej transakcji.
Sprawa, w której wartość działki może wzrosnąć z 22,8 do nawet 400 milionów złotych, już teraz budzi ogromne emocje zarówno wśród polityków, jak i opinii publicznej.
