Wczesnym rankiem 27 grudnia 2025 roku wojsko poinformowało o nagłym podniesieniu poziomu gotowości obronnej.
Powodem była wzmożona aktywność rosyjskiego lotnictwa dalekiego zasięgu, które przeprowadziło zmasowany atak na Ukrainę.
W odpowiedzi poderwano polskie i sojusznicze myśliwce, które rozpoczęły patrolowanie przestrzeni powietrznej w rejonach wschodnich granic.
Jednocześnie w stan pełnej gotowości postawiono naziemne systemy obrony przeciwlotniczej oraz sieć rozpoznania radiolokacyjnego.
Wojsko podkreśliło, że działania mają charakter prewencyjny i są standardową reakcją na zagrożenie pojawiające się w pobliżu granic NATO.
Ze względów operacyjnych wprowadzono ograniczenia w ruchu lotniczym w południowo-wschodniej części kraju.
Dwa porty lotnicze — w Rzeszowie i w Lublinie — zostały czasowo zamknięte, aby zapewnić pełną drożność przestrzeni powietrznej dla maszyn wojskowych.
Decyzja spowodowała opóźnienia i przekierowania lotów pasażerskich, co okazało się szczególnie uciążliwe w okresie poświątecznych podróży.
Służby apelowały do podróżnych o cierpliwość oraz o bieżące sprawdzanie komunikatów przewoźników.
Zapewniono także, że ograniczenia zostaną zniesione, gdy tylko sytuacja w powietrzu ulegnie stabilizacji.
Tłem tych wydarzeń był dramatyczny atak na Kijów i obwód kijowski, podczas którego uszkodzone zostały budynki mieszkalne, a w wielu miejscach wybuchły pożary.
Władze informowały o rannych mieszkańcach, a alarm przeciwlotniczy objął w nocy całe terytorium Ukrainy.
Apelowano do ludzi, aby pozostawali w schronach, co jeszcze mocniej pokazało skalę zagrożenia i intensywność rosyjskich działań.