Rak żołądka jest jednym z najgroźniejszych nowotworów, ponieważ bardzo długo może rozwijać się w ukryciu i przez to często rozpoznawany jest dopiero w zaawansowanym stadium.
Choroba ta zajmuje czwarte miejsce wśród najczęstszych przyczyn zgonów nowotworowych na świecie, co pokazuje, jak wielkie zagrożenie stanowi dla zdrowia i życia.
Objawy raka żołądka na początku są mylące, ponieważ mogą przypominać inne, mniej poważne dolegliwości związane z układem trawiennym.
To sprawia, że pacjenci często trafiają do lekarza zbyt późno, gdy choroba zdążyła już rozprzestrzenić się na inne części organizmu.
Rak żołądka rozwija się z komórek, które tworzą wyściółkę żołądka, i z czasem prowadzi do poważnych zmian, które trudno odwrócić.
Do głównych objawów tej choroby należy ból brzucha, najczęściej odczuwany w górnej części, który nie ustępuje mimo stosowania leków.
Charakterystyczna jest także nagła i niewyjaśniona utrata masy ciała, której często towarzyszy brak apetytu i niechęć do spożywania mięsa.
Nie wolno lekceważyć nudności oraz wymiotów, ponieważ w niektórych przypadkach mogą im towarzyszyć ślady krwi.
Wielu pacjentów zgłasza także uczucie wczesnej sytości, co oznacza, że nawet po niewielkim posiłku pojawia się brak głodu i poczucie pełności.
Częstym objawem jest również przewlekłe zmęczenie, które wynika z anemii spowodowanej powolną utratą krwi.
Niepokojącym sygnałem może być również krew w stolcu, który staje się czarny lub ma wyraźne ślady krwi.
Najnowsze badania pokazują jednak, że oznaki raka żołądka mogą być wykryte nawet na lata przed pojawieniem się powyższych objawów.
Okazuje się, że specjalistyczny płyn do płukania ust, używany w badaniach medycznych, pozwala na wykrycie zmian w organizmie zanim rozwinie się choroba.
Naukowcy z Rutgers Robert Wood Johnson School of Medicine w New Jersey odkryli, że u osób, u których wystąpił rak żołądka, można zaobserwować charakterystyczne zmiany w bakteriach obecnych w jamie ustnej.
Badanie polegało na analizie próbek uzyskanych metodą „płucz i wypluj”, co pozwoliło sprawdzić, jakie mikroorganizmy rozwijają się w ustach pacjentów.
Specjaliści udowodnili, że flora bakteryjna w jamie ustnej jest ściśle powiązana z tym, co dzieje się w żołądku.
Według głównej autorki badania, dr Shruthi Reddy Perati, wiedza o tym, jakie bakterie występują w ustach, pozwala zrozumieć warunki panujące w żołądku i daje szansę na szybsze wykrycie choroby.
Analiza została przeprowadzona na grupie 98 osób poddanych endoskopii, z czego 38 stanowiły osoby zdrowe, 30 pacjentów cierpiało na raka żołądka, a u kolejnych 30 wykryto stany przedrakowe.
Stwierdzono, że choć nie każde zapalenie wyściółki żołądka kończy się nowotworem, to u jednej na 50 osób w ciągu dwudziestu lat może dojść do rozwoju raka.
Naukowcy zauważyli również, że różnice w składzie mikrobiomu jamy ustnej pojawiają się już na etapie stanów przedrakowych, co otwiera drogę do wcześniejszej diagnostyki.
Kluczowe okazało się 13 rodzajów bakterii, których obecność i ilość różniły się w przypadku pacjentów zdrowych oraz osób chorych.
W próbkach pacjentów z rakiem żołądka szczególnie często wykrywano bakterie takie jak rothia, leptotrichia czy Lactobacillus, które mogą stanowić istotny wskaźnik zagrożenia.
Odkrycie to jest bardzo ważne, ponieważ może doprowadzić do opracowania nowych testów przesiewowych i metod diagnozy, które pozwolą wykrywać raka żołądka na długo przed pojawieniem się objawów.
Nowe badania pokazują, że jamę ustną można traktować jako miejsce, w którym organizm wysyła pierwsze ostrzeżenia przed poważną chorobą nowotworową.