NEWSPOL

Zdradziła co Jacek Wójcik powiedział tuż przed śmiercią

Wczoraj Polskę obiegła tragiczna wiadomość o nagłej śmierci Jacka Wójcika z programu „Królowe życia”.

Miał 55 lat i jego odejście wstrząsnęło fanami oraz światem show-biznesu.

Wieść o jego śmierci pogrążyła wielu w żałobie, a komentarze pełne smutku szybko zalały sieć.

Początkowo nieznane były szczegóły dotyczące przyczyny zgonu.

Z czasem wyszło na jaw, że Jacek przegrał walkę z nowotworem.

O wszystkim poinformowały osoby z jego otoczenia.

Dagmara Kaźmierska opublikowała wpis pożegnalny na Instagramie.

Udostępniła czarno-białe zdjęcie i dodała słowa pełne emocji.

„Żegnaj Dżejk! Do zobaczenia w innym świecie! Kochani, dziś odszedł Dżejk. Nie będzie Was już bawił. Pamiętajmy go wesołego i zwariowanego” – napisała.

Ta wiadomość była szokiem, bo jeszcze niedawno Jacek uczestniczył w życiu medialnym i towarzyskim.

Dla wielu był symbolem programu, który cieszył się ogromną popularnością w polskiej telewizji.

Jego śmierć to ogromna strata nie tylko dla bliskich, ale i dla fanów, którzy przez lata mu kibicowali.

W internecie zaczęły się pojawiać pytania o przyczynę śmierci.

Jedna z obserwatorek Dagmary zapytała, czy był to wypadek.

Kaźmierska odpowiedziała krótko, że to nie był wypadek.

Więcej zdradziła „Laluna”, inna uczestniczka programu.

W emocjonalnym wpisie ujawniła, że Jacek zmarł na raka z przerzutami.

Opisała, że choroba postępowała błyskawicznie i nic wcześniej na to nie wskazywało.

Podkreśliła, że Jacek zemdlał i dopiero wtedy odkryto, że było już za późno.

Jej słowa wywołały poruszenie wśród internautów.

Głos zabrała również „Edzia”, dawna przyjaciółka Jacka.

Wspominała ich wspólne chwile i opowiadała o więzi, jaka ich łączyła.

Przyznała, że jeszcze w lipcu nagrywali razem program podróżniczy, a Jacek czuł się wtedy świetnie.

Podkreślała, że nic nie wskazywało na to, iż choruje.

Opowiadała, że mieli ze sobą stały kontakt i często rozmawiali przez telefon.

Ze łzami w oczach wyznała, że jego odejście przyszło nagle i niespodziewanie.

Edyta ujawniła też trudne relacje Jacka z Dagmarą Kaźmierską.

Twierdziła, że miał do niej żal i nie chciał, by była obecna na jego pogrzebie.

Według jej słów, prosił, by nie łączono go z Dagmarą nawet po śmierci.

„Jeszcze godzinę przed odejściem mówił, żeby ona nie przychodziła na pogrzeb” – przyznała Edzia.

Dodała, że razem z Jackiem odcinali się od Kaźmierskiej i nie chcieli mieć z nią nic wspólnego.

Podkreśliła, że była to jego ostatnia prośba i trzeba ją uszanować.

O komentarz poproszono również Dagmarę.

Przyjęła kondolencje, ale nie chciała odpowiadać na słowa Edyty.

„Proszę rozmawiać z panią Edytą” – odparła krótko.

Śmierć Jacka Wójcika to ogromny cios dla jego przyjaciół i wielbicieli.

Na zawsze pozostanie w pamięci jako człowiek pogodny, pełen życia i serdeczności.

Fani podkreślają, że zostawił po sobie mnóstwo wspomnień i emocji, których nic nie zastąpi.

Exit mobile version