Ziobro trafi za kratki? Prokuratura podjęła decyzję

z ostatniej

Dzisiejszy dzień przyniósł kolejne, bardzo istotne przyspieszenie w śledztwie dotyczącym afery Funduszu Sprawiedliwości.

Prokuratura Krajowa ogłosiła, że wystąpiła do Sądu Rejonowego dla Warszawy-Mokotowa z wnioskiem o tymczasowe aresztowanie Zbigniewa Ziobry.

To krok, który może radykalnie zmienić sytuację byłego Ministra Sprawiedliwości i Prokuratora Generalnego, bo jeśli sąd się zgodzi — Ziobro trafi do aresztu na trzy miesiące.

Rzecznik Prokuratury Krajowej Przemysław Nowak przekazał informację o wniosku na specjalnie zwołanej konferencji po godzinie 15:30.

Podkreślił, że wniosek to konsekwencja zgromadzonego materiału dowodowego, który – zdaniem śledczych – potwierdza wysokie prawdopodobieństwo popełnienia przez Ziobrę 26 przestępstw.

Te zarzuty dotyczą m.in. kierowania zorganizowaną grupą przestępczą oraz działań przy Funduszu Sprawiedliwości, gdzie – według prokuratury – miało dochodzić do poważnych nadużyć finansowych.

Wniosek o areszt mógł zostać złożony dopiero wtedy, gdy Sejm przyjął uchwały zezwalające na pociągnięcie Ziobry do odpowiedzialności karnej, jego zatrzymanie i tymczasowe aresztowanie.

Decyzje te trafiły do prokuratury 7 listopada, co otworzyło formalną drogę do dalszych czynności.

Prokurator wydał postanowienie o przedstawieniu zarzutów oraz o zatrzymaniu i przymusowym doprowadzeniu Ziobry.

To polecenie okazało się jednak niewykonalne, bo ustalono, że były minister przebywa obecnie na terenie Węgier.

Prokuratura w uzasadnieniu wniosku wskazuje na trzy przesłanki, które — jej zdaniem — czynią areszt koniecznym.

Pierwsza to obawa ucieczki lub ukrywania się.

Ziobro jest poza krajem, nie ma stałego miejsca pobytu w Polsce, a jego publiczne wypowiedzi sugerują, że nie planuje szybkiego powrotu.

Druga przesłanka to obawa matactwa, którą prokuratura wiąże z charakterem zarzucanych czynów.

Śledczy twierdzą, że jako osoba kierująca grupą przestępczą mógłby wpływać na zeznania współpracowników, niszczyć dowody lub uprzedzać innych o planowanych działaniach organów.

Podkreślono również, że Ziobro w swoich medialnych wypowiedziach formułował groźby wobec przedstawicieli państwa, co – zdaniem prokuratora – potwierdza ryzyko utrudniania śledztwa.

Trzecia przesłanka to groźba wymierzenia bardzo surowej kary.

Część zarzutów, które grożą Ziobrze, ma zagrożenie do 25 lat więzienia, co – jak argumentują śledczy – może skłaniać podejrzanego do unikania odpowiedzialności.

Prokurator uznał więc, że tylko izolacja procesowa jest w stanie zabezpieczyć prawidłowy tok dalszego postępowania.

Rzecznik Prokuratury Krajowej wyjaśnił również, że sąd ma teraz siedem dni na podjęcie decyzji o zastosowaniu aresztu.

To termin instrukcyjny, ale zazwyczaj decyzje zapadają szybciej, zwłaszcza w sprawach o takiej wadze.

Jeśli chodzi o Europejski Nakaz Aresztowania, prokuratura na razie go nie wystawiła.

Pierwszym krokiem musiałby być list gończy na terytorium Polski.

Dopiero gdy potwierdzi się, że Ziobro przebywa za granicą i nie zamierza wrócić, ENA stanie się kolejnym etapem poszukiwań.

Z wypowiedzi rzecznika wynika jednak, że taki scenariusz jest bardzo prawdopodobny.

Nowak przyznał, że zachodzą poważne obawy, iż podejrzany nie stawi się dobrowolnie na przedstawienie zarzutów.

Dodał, że stan zdrowia Ziobry – według opinii z zakresu onkologii – pozwala na udział w czynnościach procesowych.

Wskazał również, że jeśli biegły lekarz uzna w przyszłości, że stan zdrowia nie pozwala na przebywanie w areszcie, prokurator będzie musiał odstąpić od tego środka zgodnie z art. 259 § 1 k.p.k.

Teraz oczy całej opinii publicznej skierowane są na decyzję sądu, która może przesądzić o dalszym losie Zbigniewa Ziobry.