Trump zapowiedział atak na cele w tym kraju! To już pewne!
Donald Trump ogłosił, że amerykańskie siły zbrojne w niedługim czasie rozpoczną uderzenia na wybrane cele w Wenezueli, podkreślając, że działania mają objąć również operacje prowadzone na lądzie.
Zapewnił, że służby mają pełną wiedzę o lokalizacji osób związanych z kartelami narkotykowymi działającymi w tym kraju i że akcja przeciwko nim ruszy w najbliższym czasie.
Według prezydenta będzie to kolejny etap szeroko zakrojonej ofensywy wymierzonej w grupy przestępcze powiązane z handlem narkotykami, które — jak twierdzi — mają silne zaplecze właśnie na terenie Wenezueli.
Podczas posiedzenia gabinetu Trump powiedział, że Stany Zjednoczone są gotowe do przeprowadzenia ataków również na lądzie, dodając, że „wiedzą, gdzie mieszkają ci źli” i zamierzają szybko podjąć działania.
Agencja Reuters przekazała, że 21 listopada Donald Trump miał poinformować wenezuelskiego przywódcę Nicolasa Maduro, iż ten ma tydzień na opuszczenie kraju wraz z rodziną, a jednocześnie odmówił mu jakiejkolwiek amnestii.
Po upływie wyznaczonego terminu, który minął w ubiegły piątek, Trump zdecydował o zamknięciu przestrzeni powietrznej nad terytorium Wenezueli, co było kolejnym elementem presji na tamtejsze władze.
W poniedziałek rzeczniczka Białego Domu Karoline Leavitt poinformowała, że prezydent USA nie wyklucza żadnego scenariusza działań i potwierdziła, że jeszcze tego samego dnia w Białym Domu odbędzie się narada poświęcona sytuacji w Wenezueli.
W spotkaniu mają wziąć udział kluczowi przedstawiciele administracji, w tym sekretarz stanu Marco Rubio oraz przewodniczący Kolegium Połączonych Szefów Sztabów, generał Dan Caine.
Nicolas Maduro, urzędujący prezydent Wenezueli, od dłuższego czasu jest oskarżany przez amerykańską prokuraturę o powiązania z kartelem narkotykowym Cartel de los Soles.
W listopadzie władze USA oficjalnie uznały ten kartel za organizację terrorystyczną, co znacząco zaostrzyło stanowisko Waszyngtonu wobec Maduro i jego otoczenia.