Kolejny polityk zrzekł się Orderu Orła Białego

z ostatniej

Kolejni ukraińscy politycy rezygnują z polskich odznaczeń po decyzji dotyczącej Orderu Orła Białego dla Wołodymyra Zełenskiego.

Tym razem na taki krok zdecydował się były prezydent Ukrainy Wiktor Juszczenko.

Informację przekazała w mediach społecznościowych jego była rzeczniczka prasowa Iryna Wannykowa.

To kolejna reakcja strony ukraińskiej po decyzji ogłoszonej przez prezydenta Karola Nawrockiego.

Sprawa zaczęła nabierać coraz większego znaczenia politycznego i symbolicznego.

Decyzję w sprawie Orderu Orła Białego dla Wołodymyra Zełenskiego Karol Nawrocki ogłosił w piątek.

Prezydent podkreślił w opublikowanym nagraniu, że jego decyzja nie jest wymierzona w naród ukraiński.

Zaznaczył również, że nie oznacza ona zmiany strategicznego kierunku polskiej polityki bezpieczeństwa.

Według jego deklaracji nic nie zmieniło się także w kwestii wsparcia Ukrainy w walce z Rosją.

Pałac Prezydencki starał się więc pokazać, że decyzja dotyczy konkretnego odznaczenia i konkretnego kontekstu polityczno-historycznego.

Mimo tych zapewnień reakcja po stronie ukraińskiej była bardzo mocna.

W sobotę Wołodymyr Zełenski poinformował, że odesłał odznaczenie prezydentowi Nawrockiemu.

Z relacji wynika, że Order Orła Białego został zwrócony w formie przesyłki kurierskiej.

Ten sposób odesłania odznaczenia wywołał dodatkowe komentarze i nadał sprawie jeszcze bardziej symboliczny charakter.

Decyzja o odebraniu Zełenskiemu Orderu Orła Białego uruchomiła serię kolejnych gestów ze strony ukraińskich polityków i dyplomatów.

Z posiadanych polskich odznaczeń zaczęli rezygnować przedstawiciele ukraińskich władz i osoby związane z polityką państwową.

Wśród nich znaleźli się między innymi minister spraw zagranicznych Ukrainy Andrij Sybiha.

Odznaczenia mieli zrzekać się także szef Biura Prezydenta Ukrainy Kyryło Budanow oraz jego zastępca Ihor Żowkwa.

Podobny krok podjął były prezydent Leonid Kuczma.

Do tej grupy dołączył również ambasador Ukrainy w Polsce Wasyl Bodnar.

Teraz do Leonida Kuczmy dołączył kolejny były prezydent Ukrainy.

Chodzi o Wiktora Juszczenkę.

Były ukraiński przywódca zdecydował się zrzec Orderu Orła Białego.

Według informacji opublikowanej przez Irynę Wannykową był to gest sprzeciwu wobec ponownego rozpatrywania decyzji dotyczących odznaczenia Wołodymyra Zełenskiego.

Juszczenko miał uznać, że takie działania uderzają nie tylko w samego prezydenta Ukrainy.

W jego ocenie mają one znacznie szerszy wymiar.

Odznaczenie było bowiem traktowane jako symbol uznania i szacunku.

Nie odnosiło się wyłącznie do jednej osoby, lecz także do narodu ukraińskiego.

W opublikowanym oświadczeniu podkreślono, że próby podważania tej decyzji wykraczają dziś poza ocenę konkretnego polityka.

Według Juszczenki dotykają one milionów Ukraińców, którzy każdego dnia bronią swojego kraju przed rosyjską agresją.

Wskazano także na ludzi pracujących na zapleczu i tych, którzy tracą w wojnie swoich najbliższych.

To bardzo emocjonalny argument.

Pokazuje, że dla części ukraińskich elit sprawa polskiego odznaczenia stała się nie tylko kwestią dyplomatyczną, ale także symbolem stosunku do całego społeczeństwa walczącego państwa.

Po polskiej stronie decyzja Karola Nawrockiego była przedstawiana jako odpowiedź na kontrowersje historyczne.

Po stronie ukraińskiej zaczęła być odbierana jako gest głęboko dotykający państwa i narodu.

Właśnie dlatego kolejne osoby publiczne decydują się na rezygnację z polskich odznaczeń.

Każdy taki gest zwiększa napięcie wokół sprawy.

Wiktor Juszczenko jest postacią szczególną w najnowszej historii Ukrainy.

Jako były prezydent i symbol pomarańczowej rewolucji pozostaje rozpoznawalny nie tylko w swoim kraju, ale także za granicą.

Jego decyzja może więc mieć znaczenie większe niż zwykły gest solidarności.

Może zostać odczytana jako sygnał, że sprzeciw wobec decyzji Warszawy obejmuje różne środowiska ukraińskiej polityki.

Spór o Order Orła Białego przestaje być więc sprawą wyłącznie między Karolem Nawrockim a Wołodymyrem Zełenskim.

Staje się elementem szerszego kryzysu w relacjach symbolicznych między Polską a Ukrainą.

Najbardziej wrażliwym tłem pozostaje pamięć historyczna i różne spojrzenia obu państw na trudne wydarzenia z przeszłości.

Polska opinia publiczna od dawna domaga się większej wrażliwości Kijowa wobec spraw związanych z UPA i Wołyniem.

Ukraińcy z kolei podkreślają, że obecnie walczą o przetrwanie państwa i oczekują solidarności sojuszników.

W takim kontekście każda decyzja dotycząca odznaczeń państwowych nabiera znacznie większej wagi.

Order Orła Białego jest najwyższym polskim odznaczeniem.

Jego przyznanie, odebranie lub zwrot zawsze ma bardzo silny wymiar symboliczny.

Dlatego reakcje na decyzję prezydenta Nawrockiego nie ograniczyły się do komentarzy dyplomatycznych.

Przerodziły się w serię konkretnych gestów ze strony ukraińskich polityków.

Zrzeczenie się orderu przez Wiktora Juszczenkę wpisuje się właśnie w tę falę reakcji.

Były prezydent Ukrainy wyraźnie stanął po stronie tych, którzy uważają decyzję Warszawy za głęboko krzywdzącą.

W jego ocenie uderza ona w pamięć o wysiłku milionów Ukraińców broniących kraju.

To stanowisko z pewnością wywoła kolejne komentarze w Polsce.

Dla zwolenników decyzji Karola Nawrockiego będzie to zapewne dowód, że Kijów nie rozumie polskiej wrażliwości historycznej.

Dla krytyków tej decyzji może być to natomiast sygnał, że sprawa zaczyna poważnie obciążać relacje z Ukrainą.

Na razie widać, że konflikt symboliczny narasta.

Po zwrocie odznaczenia przez Wołodymyra Zełenskiego i rezygnacjach kolejnych ukraińskich polityków trudno mówić o szybkim wyciszeniu sprawy.

Każda kolejna decyzja tego typu będzie podtrzymywać napięcie.

Będzie też przypominać, jak trudne pozostaje pogodzenie bieżącego sojuszu strategicznego z bolesną pamięcią historyczną.

Karol Nawrocki zapewnia, że Polska nadal wspiera Ukrainę w walce z Rosją.

Ukraińscy politycy odpowiadają jednak gestami, które pokazują głębokie niezadowolenie.

W ten sposób spór o Order Orła Białego stał się jednym z najpoważniejszych symbolicznych kryzysów w relacjach Warszawy i Kijowa.

Decyzja Wiktora Juszczenki tylko ten kryzys pogłębia.

Pokazuje, że sprawa nie zakończyła się na samym Wołodymyrze Zełenskim.

Przeciwnie, zaczyna obejmować kolejne osoby z najwyższego kręgu ukraińskiej polityki.

W najbliższych dniach można spodziewać się dalszych reakcji i komentarzy po obu stronach granicy.