Były poseł zatrzymany przez CBA! W tle mocna afera

z ostatniej

W sprawie nieprawidłowości w Narodowym Centrum Badań i Rozwoju doszło do kolejnego głośnego zatrzymania.

Centralne Biuro Antykorupcyjne przeprowadziło działania związane ze śledztwem dotyczącym wydatkowania środków publicznych i unijnych.

Informację jako pierwsze podało Radio Zet, a następnie potwierdziły ją także inne media, w tym TVN24.

Sprawa dotyczy postępowania prowadzonego przez Prokuraturę Europejską.

Śledczy badają mechanizmy, które miały umożliwiać wyłudzanie pieniędzy z programów finansowanych z funduszy Unii Europejskiej.

W centrum zainteresowania znalazły się projekty realizowane przy Narodowym Centrum Badań i Rozwoju.

To instytucja, która miała wspierać innowacje, rozwój technologii oraz współpracę nauki z biznesem.

Zamiast tego śledczy sprawdzają, czy część pieniędzy była przyznawana i rozliczana w sposób niezgodny z prawem.

Zatrzymaną osobą jest były poseł Jacek Żalek.

Jego nazwisko od dłuższego czasu pojawiało się w kontekście sprawy NCBiR.

W przeszłości pełnił funkcje publiczne i był związany z resortem funduszy oraz polityki regionalnej.

Zatrzymanie przez CBA odbiło się szerokim echem właśnie ze względu na jego polityczną przeszłość.

Żalek przez lata działał w różnych ugrupowaniach.

Był związany między innymi z Platformą Obywatelską, Polską Razem, Porozumieniem oraz Partią Republikańską.

W 2023 roku zrezygnował ze stanowiska w rządzie po wcześniejszych doniesieniach dotyczących Narodowego Centrum Badań i Rozwoju.

Teraz sprawa wraca w jeszcze poważniejszym wymiarze.

Według ustaleń śledczych chodzi o możliwe nieprawidłowości przy projektach finansowanych z Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego.

Badane są między innymi mechanizmy przyznawania i rozliczania grantów.

Prokuratura analizuje, czy środki przeznaczone na rozwój innowacji rzeczywiście trafiały tam, gdzie powinny.

Jednym z ważnych wątków postępowania są umowy inwestycyjne i grantowe zawierane przy udziale funduszu Scitech Fund.

Śledczy przyglądają się projektom powiązanym z programem „Inteligentny Rozwój 2014–2020 – BRIDGE ALFA”.

Badany jest również konkurs „Szybka Ścieżka – Innowacje Cyfrowe”.

To właśnie te instrumenty finansowe miały stać się jednym z głównych punktów zainteresowania prokuratury.

W praktyce chodzi o sprawdzenie, czy publiczne i unijne pieniądze były wykorzystywane zgodnie z przeznaczeniem.

Wątek europejski sprawia, że sprawa ma szczególnie duże znaczenie.

Jeżeli w grę wchodzą fundusze unijne, postępowanie obejmuje nie tylko krajowe organy ścigania.

Dlatego w działania zaangażowana jest Prokuratura Europejska.

Jej zadaniem jest ochrona interesów finansowych Unii Europejskiej i badanie nadużyć dotyczących unijnego budżetu.

Sprawa NCBiR ma jednak szerszy kontekst.

Już wcześniej Prokuratura Regionalna w Warszawie informowała o akcie oskarżenia przeciwko kilkudziesięciu osobom.

Według śledczych osoby te miały być powiązane z mechanizmem wyłudzania pieniędzy z Narodowego Centrum Badań i Rozwoju.

Chodziło o działania o charakterze zorganizowanym.

Prokuratura wskazywała na wyłudzenie kilku milionów złotych oraz próbę uzyskania znacznie większych kwot.

Te kwoty miały sięgać nawet dziesiątek milionów złotych.

Według komunikatów śledczych mechanizm działania miał być wieloetapowy.

W sprawie pojawiały się różne podmioty, które uczestniczyły w przygotowywaniu i realizacji projektów.

Badane są powiązania między nimi, sposób składania wniosków oraz rozliczania otrzymanych środków.

Śledczy chcą ustalić, czy projekty faktycznie miały realny cel gospodarczy i technologiczny.

Sprawdzają także, czy nie były jedynie narzędziem do pozyskiwania publicznych pieniędzy.

Zatrzymanie Jacka Żalka może oznaczać, że śledztwo wchodzi w kolejny etap.

Na razie kluczowe pozostaje ustalenie, jaką rolę były poseł miał odgrywać w całej sprawie.

Samo zatrzymanie nie oznacza jeszcze przesądzenia winy.

O dalszych krokach zdecydują prokuratorzy po wykonaniu czynności procesowych.

Sprawa jest jednak politycznie bardzo głośna.

Dotyczy bowiem instytucji, która zarządzała ogromnymi pieniędzmi na rozwój polskich firm i nowych technologii.

Dotyczy także osób, które przez lata funkcjonowały w świecie polityki i administracji publicznej.

NCBiR miało być jednym z najważniejszych narzędzi wspierania innowacyjnej gospodarki.

Teraz śledczy badają, czy część tych mechanizmów nie została wykorzystana do wyprowadzania pieniędzy.

Dla opinii publicznej najważniejsze będą dalsze ustalenia prokuratury.

To one pokażą, czy w sprawie doszło do systemowych nieprawidłowości, czy też do działań konkretnych osób i podmiotów.

Zatrzymanie byłego posła sprawia jednak, że afera wokół Narodowego Centrum Badań i Rozwoju ponownie znalazła się w centrum zainteresowania mediów.

Możliwe, że w najbliższych dniach pojawią się kolejne informacje dotyczące zarzutów, przesłuchań i roli poszczególnych osób w badanym mechanizmie.