Magyar zabrał głos nt. Zbigniewa Ziobry

Premier Węgier Péter Magyar spotkał się w Warszawie z premierem Donaldem Tuskiem oraz prezydentem Karolem Nawrockim.
Wizyta była szeroko komentowana, ponieważ nowy szef węgierskiego rządu złożył bardzo mocną deklarację dotyczącą polityków poszukiwanych przez polskie służby.
Chodzi o Zbigniewa Ziobrę i Marcina Romanowskiego.
Magyar jasno stwierdził, że Budapeszt nie będzie schronieniem dla osób ściganych przez polski wymiar sprawiedliwości.
Przed wizytą w Belwederze premier Węgier rozmawiał z Donaldem Tuskiem.
Podczas konferencji prasowej odniósł się do sprawy byłych polityków obozu Zjednoczonej Prawicy.
Powiedział, że już w kampanii wyborczej przewidywał, iż nie poczekają oni na jego zaprzysiężenie.
Według jego słów jeden z nich miał wyjechać do Stanów Zjednoczonych.
Drugi, jak wynika z przekazywanych informacji, miał opuścić terytorium Węgier w kierunku Serbii.
Premier Węgier podkreślił, że jego państwo nie będzie miejscem ukrywania się dla ściganych przestępców.
Ta deklaracja została odebrana jako wyraźna zmiana tonu w relacjach między Budapesztem a Warszawą.
W ostatnich latach Węgry były często krytykowane za działania sprzyjające politykom związanym z poprzednią władzą w Polsce.
Teraz Péter Magyar wysłał jasny sygnał, że jego rząd chce rozpocząć nowy etap współpracy z Polską.
Po spotkaniu z Donaldem Tuskiem węgierski premier udał się do Belwederu.
Tam odbyły się rozmowy z prezydentem Karolem Nawrockim.
Wizyta rozpoczęła się po godzinie 12:00.
Gościa powitał szef Biura Polityki Międzynarodowej Marcin Przydacz.
Premierowi Węgier towarzyszyła sześcioosobowa delegacja.
W jej skład weszła między innymi nowa szefowa węgierskiej dyplomacji Anita Orbán.
Po wprowadzeniu delegacji do Belwederu Pétera Magyara powitał prezydent Karol Nawrocki.
W spotkaniu uczestniczyli również polscy urzędnicy.
Obecny był między innymi rzecznik prasowy prezydenta Rafał Leśkiewicz.
Przed rozpoczęciem rozmów gabinetowych odbyło się oficjalne powitanie oraz prezentacja współpracowników.
Dziennikarze obecni na miejscu zwrócili uwagę na sympatyczny gest węgierskiej delegacji.
Jej członkowie przywitali prezydenta Polski słowami „dzień dobry” wypowiedzianymi po polsku.
Następnie politycy udali się na rozmowy za zamkniętymi drzwiami.
Kancelaria Prezydenta poinformowała, że głównymi tematami spotkania były relacje polsko-węgierskie oraz współpraca gospodarcza.
Rozmowy dotyczyły także bezpieczeństwa regionalnego.
Ważnym punktem była kwestia energetyki.
Strona polska zadeklarowała poparcie dla węgierskich starań o całkowite uniezależnienie się od dostaw rosyjskiego gazu.
To temat szczególnie ważny w kontekście wojny w Ukrainie i bezpieczeństwa całego regionu.
Odchodzenie od rosyjskich surowców jest jednym z kluczowych wyzwań dla państw Europy Środkowo-Wschodniej.
Karol Nawrocki i Péter Magyar rozmawiali również o pogłębianiu współpracy regionalnej.
W tym kontekście pojawiła się Grupa Wyszehradzka.
Omówiono także Bukaresztańską Dziewiątkę oraz Inicjatywę Trójmorza.
Są to formaty, które mają wzmacniać pozycję państw regionu w sprawach bezpieczeństwa, infrastruktury i gospodarki.
Wizyta w Warszawie ma więc wymiar zarówno polityczny, jak i symboliczny.
Nowy premier Węgier pokazuje, że chce poprawy relacji z Polską po okresie wyraźnego ochłodzenia.
Jednocześnie jego słowa o Ziobrze i Romanowskim mogą być odebrane jako sygnał zerwania z dotychczasową polityką Budapesztu wobec polskich polityków ściganych przez prokuraturę.
Dla rządu Donalda Tuska deklaracja Magyara jest ważnym politycznie komunikatem.
Pokazuje bowiem, że nowe władze Węgier nie chcą być oskarżane o udzielanie ochrony osobom unikającym postępowań w Polsce.
Dla prezydenta Karola Nawrockiego spotkanie było natomiast okazją do rozmowy o strategicznych interesach regionu.
Bezpieczeństwo, energetyka i współpraca gospodarcza stały się głównymi tematami rozmów w Belwederze.
Wizyta Pétera Magyara może oznaczać początek nowego etapu w relacjach polsko-węgierskich.
Po latach napięć związanych między innymi z polityką wobec Rosji i Ukrainy obie strony próbują odbudować dialog.
Najbliższe miesiące pokażą, czy za mocnymi deklaracjami pójdą konkretne decyzje i długofalowa współpraca.