Nie żyje kolejna polska legenda. Łzy napływają do oczu
To kolejna bolesna strata dla polskiego sportu.
Odszedł wybitny człowiek, który swoją wiedzą i zaangażowaniem zyskał uznanie również w środowisku naukowym.
Wkrótce miał świętować swoje urodziny, lecz niestety nie doczekał tego dnia.
ielkopolskie Stowarzyszenie Sportowe poinformowało o jego śmierci i oddało mu hołd.
W poniedziałek, 9 grudnia, Wielkopolskie Stowarzyszenie Sportowe ogłosiło smutną wiadomość o odejściu znakomitego lekkoatlety, który był jednym z największych autorytetów w swojej dyscyplinie.
Po zakończeniu kariery sportowej oddał się pracy trenerskiej, przynosząc wiele korzyści polskiej kadrze narodowej.
To właśnie dzięki niemu w Polsce zainstalowano pierwszą bieżnię ze sztuczną nawierzchnią na warszawskim stadionie Skry w 1969 roku.
— Polska lekkoatletyka straciła prawdziwego przyjaciela i entuzjastę. Cześć Jego Pamięci — napisano w oficjalnym oświadczeniu stowarzyszenia.
Janusz Jackowski, znakomity trener i profesor Akademii Wychowania Fizycznego w Poznaniu, odszedł w wieku 93 lat. Miał obchodzić swoje urodziny 25 grudnia.
Urodził się 25 grudnia 1930 roku w Poznaniu. Już jako 18-latek rozpoczął karierę w lekkoatletyce, a później został trenerem. Jednym z jego największych sukcesów było przygotowanie polskiej reprezentacji na Igrzyska Olimpijskie w Monachium w 1972 roku.
Jackowski odegrał kluczową rolę w rozwoju lekkoatletyki w Polsce. Jego książka „Zarys lekkoatletyki”, w której przedstawił autorski system treningowy dla biegaczy, stała się cenionym podręcznikiem.
Janusza Jackowskiego wspominają nie tylko jego współpracownicy, ale także wychowankowie. Tadeusz Kulczycki, rekordzista w biegu przez płotki, mówił o nim z wielkim szacunkiem:
— Dwa lata temu wspólnie pojechaliśmy na Copernicus Cup w Toruniu. Pamiętam, jak publiczność nagrodziła go ogromnymi brawami — wspominał w rozmowie z „Głosem Wielkopolski”.
To z jego inspiracji w Poznaniu studiowali tak wybitni sportowcy, jak miotacz Władysław Komar czy biegacz Bronisław Malinowski.
Janusz Jackowski zmarł w nocy z 8 na 9 grudnia 2024 roku. Jego odejście to wielki cios dla poznańskiego środowiska sportowego, które wkrótce odda mu ostatni hołd.
Był wielokrotnie nagradzany za swoją działalność, m.in. złotym medalem „Za zasługi dla polskiego ruchu olimpijskiego” w 2011 roku oraz Medalem 100-lecia PKOl w 2020 roku.
Jego praca i pasja przez lata kształtowały kolejne pokolenia sportowców i trenerów. Dzięki jego naukowemu dorobkowi i zaangażowaniu w rozwój lekkoatletyki, jego dziedzictwo będzie trwało przez kolejne lata.