Ogromna afera! Kaczyński „zgasił” Tuska! Mówi o tym cała Polska

Poranne zajścia w Sejmie błyskawicznie obiegły cały kraj.
Po gorącym wystąpieniu Jarosława Kaczyńskiego na mównicy pojawił się Roman Giertych, co zapoczątkowało kompletny chaos.
Posłowie zaczęli blokować dostęp do mównicy, co wymusiło ogłoszenie przerwy.
Obrazy z sali sejmowej natychmiast stały się medialną sensacją, a do sprawy odniósł się nawet Donald Tusk. Jarosław Kaczyński szybko postanowił odpowiedzieć premierowi.
W Sejmie przy ul. Nowogrodzkiej miały dziś miejsce wyjątkowo napięte i nieoczekiwane wydarzenia.
Około godziny 10:30 na mównicy pojawił się lider PiS, Jarosław Kaczyński, który wygłosił emocjonalne przemówienie pełne zarzutów wobec obecnej władzy.
W jego wystąpieniu pojawiły się oskarżenia o odpowiedzialność za śmierć Barbary Skrzypek, długoletniej współpracowniczki PiS.
Szczególną uwagę w swoim przemówieniu Kaczyński poświęcił Romanowi Giertychowi z Koalicji Obywatelskiej, którego obarczył winą za wydarzenia, które – jego zdaniem – doprowadziły do śmierci Skrzypek.
Polityk wskazał również na otoczenie Giertycha jako osoby mające ponosić część odpowiedzialności.
Według słów prezesa PiS, dochodzi obecnie do prześladowania posłanki Wójcik i jej ciężko chorego syna.
W mocnych słowach zarzucił Giertychowi okrucieństwo, określając go mianem „głównego sadysty” obecnego na sali.
Kaczyński użył także porównania do „urbanowskich metod”, nawiązując do propagandowych praktyk z czasów PRL, stosowanych przez Jerzego Urbana.
Wspomniał przy tym o ułaskawieniu sprawcy zabójstwa, zestawiając to z brutalnym traktowaniem dwóch kobiet z Ministerstwa Sprawiedliwości, co nazwał skandalicznym i odrażającym.
Na przemówienie Kaczyńskiego błyskawicznie zareagował poseł KO Zbigniew Konwiński.
Nie kryjąc wzburzenia, zarzucił liderowi PiS hipokryzję i przypomniał o ośmiu latach rządów tej partii, podczas których – jak twierdził – dochodziło do licznych nadużyć.
Według niego wypowiedzi Kaczyńskiego są niewiarygodne w świetle przeszłości politycznej jego ugrupowania.
Po Konwińskim głos zabrał Roman Giertych.
Chciał bezpośrednio odpowiedzieć na oskarżenia kierowane przez Kaczyńskiego.
W swoim przemówieniu próbował wyjaśnić powody, dla których postanowił zabrać głos, oraz obalić zarzuty ze strony prezesa PiS. Podkreślił też absurdalność nazwania go sadystą.
Niespodziewanie, w trakcie jego wystąpienia, na mównicy pojawił się sam Kaczyński.
Widocznie zdenerwowany, próbował zagłuszyć przemawiającego Giertycha.
Ten jednak nie dał się wyprowadzić z równowagi i zwrócił się do prezesa PiS w lekko drwiący sposób, mówiąc:
Jarku, siądź spokojnie! – rzucił, co tylko zaogniło sytuację.
Kaczyński nie pozostawił tej wypowiedzi bez reakcji i w ostrym tonie odpowiedział:
Nie jesteśmy na ty, łobuzie! – rzucił w kierunku Giertycha.
Sala sejmowa zareagowała natychmiast – rozległy się krzyki, a atmosfera zrobiła się jeszcze bardziej napięta. Giertych kontynuował jednak w podobnym tonie, rzucając z mównicy:
Mówi mi wuju Jarku – dodał, sugerując bliskie relacje rodzinne z liderem PiS.
Po tym komentarzu napięcie sięgnęło zenitu.
Wokół mównicy zaczęli gromadzić się posłowie, a emocje wśród obecnych sięgały szczytu.
W pewnym momencie z ław poselskich PiS rozległy się okrzyki skierowane do Giertycha:
Morderca! Morderca! Morderca! – skandowali posłowie partii opozycyjnej.
W końcu sytuację przerwała decyzja marszałka o ogłoszeniu przerwy.
Cała konfrontacja szybko zaczęła być szeroko komentowana w mediach, a starcie Giertycha z Kaczyńskim stało się viralem.
Donald Tusk również odniósł się do porannych zajść, publikując na platformie X zdjęcie ekranu z transmisją z Sejmu i dodając wymowny komentarz:
To nie mogło się udać, Jarku – napisał premier RP.
Post szybko zdobył popularność w sieci, choć niektórzy zaczęli dopytywać, dlaczego szef rządu nie pojawił się w Sejmie osobiście.
Poseł Konfederacji, Konrad Berkowicz, nie omieszkał wbić mu szpilki:
Mógł pan to zobaczyć na własne oczy.
Wystarczyło przyjść do pracy, panie Premierze – napisał polityk.
Na wpis Tuska odpowiedział również Kaczyński. Na swoim koncie na portalu X zamieścił ilustrację przedstawiającą biblijną scenę walki Dawida z Goliatem, opatrując ją krótkim komentarzem:
Historia pokazuje, że jednak się udaje, że nawet największe zło można pokonać! – napisał lider PiS.
Premier nie pozostał dłużny – odpowiedział za pomocą trzech emotikonów, przedstawiających płaczące ze śmiechu twarze.