Peter Magyar zapytany przez dziennikarzy o Nawrockiego. Zaskakująca odpowiedź

Premier Węgier Peter Magyar podczas swojej pierwszej zagranicznej wizyty w Polsce odniósł się do relacji z polskimi władzami.
W rozmowie z TVP Info mówił także o bezpieczeństwie, Rosji oraz sprawie Zbigniewa Ziobry i Marcina Romanowskiego.
Polityk podkreślił, że chce budować z Warszawą pragmatyczne relacje.
Zaznaczył jednocześnie, że w polityce międzynarodowej nie należy kierować się osobistymi sympatiami, lecz interesem państwa.
Peter Magyar przebywa w Polsce od wtorku.
To jego pierwsza oficjalna podróż zagraniczna po objęciu urzędu premiera Węgier.
W Warszawie spotkał się z premierem Donaldem Tuskiem oraz prezydentem Karolem Nawrockim.
W wywiadzie został zapytany o fakt, że Karol Nawrocki wcześniej wspierał Viktora Orbána.
Magyar odpowiedział, że każdy zagraniczny przywódca ma prawo decydować, kogo popiera.
Dodał, że nie widzi w tym problemu.
Według niego w polityce, szczególnie międzynarodowej, nie ma prawdziwych przyjaźni.
Liczy się przede wszystkim współpraca, interesy państwa i skuteczność działania.
Premier Węgier zapewnił jednak, że chce budować dobre relacje z polskimi władzami.
Podkreślił też osobisty szacunek do Polski.
Mówił, że pobyt w kraju Karola Wojtyły jest dla niego zaszczytem.
Przypomniał, że podczas swojej dwuletniej kampanii często używał słów Jana Pawła II: „nie lękajcie się”.
Magyar podkreślił, że Polska ma dla niego także osobiste znaczenie.
Przyznał, że już wcześniej bywał w naszym kraju prywatnie.
Opowiadał, że podróżował z synami między innymi na południe Polski oraz do Wrocławia.
Wizyta w Warszawie była natomiast jego pierwszą podróżą do stolicy.
Jak dodał, sam prosił również o możliwość odwiedzenia Krakowa.
Jego zdaniem Kraków, Warszawa i Gdańsk to miasta, które bardzo dobrze pokazują polską historię i tożsamość.
W rozmowie z TVP Info premier Węgier pozytywnie ocenił przyjęcie przez polskich gospodarzy.
Powiedział, że Polacy przyjęli go serdecznie.
Podkreślił też, że odbył skuteczne i pożyteczne rozmowy z marszałkami, prezydentem i premierem.
Jednym z najważniejszych tematów wywiadu była sprawa Zbigniewa Ziobry i Marcina Romanowskiego.
Obaj politycy są podejrzani w śledztwie dotyczącym Funduszu Sprawiedliwości.
Péter Magyar został zapytany, czy węgierskie służby pomagały im w wyjeździe z kraju.
Premier Węgier zaprzeczył, aby posiadał takie informacje.
Zaznaczył, że jego rząd niedawno przejął władzę.
Nie otrzymał żadnych danych wskazujących, że Ziobro lub Romanowski dostali pomoc od Węgier albo od innych służb.
Magyar podkreślił, że doniesienia o tym, iż Ziobro nie poleciał bezpośrednio do USA z Węgier, nie są potwierdzone.
W sprawie Romanowskiego przekazał, że polityk opuścił Węgry przez Serbię.
Dodał jednak, że nie ma dalszych informacji na ten temat.
Premier Węgier stwierdził również, że nie ma wiedzy, aby Viktor Orbán pomagał obu politykom w opuszczeniu kraju.
Odnosząc się do azylu, wyjaśnił, że osoba, która go otrzymuje, dostaje także dokument umożliwiający poruszanie się po krajach Unii Europejskiej.
Według niego Zbigniew Ziobro i jego żona mieli taką możliwość.
Jednocześnie Magyar powtórzył bardzo mocną deklarację.
Węgry nie będą miejscem schronienia dla przestępców.
Dodał, że kilka godzin przed jego zaprzysiężeniem Ziobro i Romanowski opuścili terytorium Węgier.
W wywiadzie poruszono również temat rosyjskich ingerencji.
Magyar został zapytany, czy Moskwa próbowała wpływać na wynik ostatnich wyborów na Węgrzech.
Premier potwierdził takie doniesienia.
Stwierdził, że wszyscy znają Viktora Orbána i jego polityczne powiązania.
Dodał, że w Polsce nie powinno być zaskoczeniem, jeśli mówi się o rosyjskich próbach ingerowania w wybory.
Według niego nie było też tajemnicą, że Rosja nie kibicowała właśnie jemu.
Pytany o własne bezpieczeństwo, Magyar zapewnił, że nigdy się nie bał.
Przyznał, że otrzymywał groźby.
Podkreślił jednak, że nie czuł strachu i nie korzystał z przesadnie dużej ochrony.
Jego wypowiedzi pokazują, że nowy premier Węgier chce wyraźnie odciąć się od części polityki poprzedniego obozu władzy.
Dotyczy to zarówno relacji z Rosją, jak i podejścia do polskich polityków ściganych przez prokuraturę.
Jednocześnie Magyar stara się podkreślać szacunek do Polski i gotowość do współpracy z różnymi ośrodkami władzy.
Spotkania z Donaldem Tuskiem i Karolem Nawrockim miały więc znaczenie nie tylko dyplomatyczne, ale również symboliczne.
Dla Budapesztu była to próba otwarcia nowego etapu w relacjach z Warszawą.
Dla Polski była to okazja do sprawdzenia, czy nowy węgierski rząd rzeczywiście zmienia kurs wobec spraw, które w ostatnich latach dzieliły oba państwa.
Wizyta Petera Magyara pokazała, że w relacjach polsko-węgierskich może rozpocząć się bardziej pragmatyczny rozdział.
Kluczowe będą jednak nie same deklaracje, ale konkretne decyzje w sprawach bezpieczeństwa, energetyki, współpracy regionalnej oraz stosunku do Rosji.