Trump wyprowadza kolejny cios po aferze z Zełenskim! Zapowiada wielkie wywózki

W Polsce i Europie wciąż nie cichną komentarze dotyczące niedawnego spotkania Donalda Trumpa z Wołodymyrem Zełenskim.

Tymczasem w Stanach Zjednoczonych uwagę mediów przykuł już zupełnie inny temat.

Znów dotyczy on Trumpa, który właśnie ogłosił, że „inwazja na jego kraj dobiegła końca”.

Przy tej okazji przedstawił również zaskakujące dane.

Donald Trump prowadzi walkę z nielegalną imigracją Podczas kampanii prezydenckiej w 2024 roku Donald Trump deklarował bezkompromisową walkę z nielegalnym napływem ludności, zapowiadając masowe deportacje osób przebywających na terenie USA bez wymaganych dokumentów.

Jego administracja rozważała nawet możliwość wykorzystania prywatnych firm do przeprowadzania deportacji, co wywołało spore kontrowersje i burzliwe dyskusje.

Wprowadzono także obowiązek rejestracji osób przebywających w kraju bez legalnego statusu, zmuszając je do zgłaszania się do odpowiednich organów i ujawniania swoich danych.

Te działania wzbudziły obawy wśród społeczności imigranckich, w tym Polonii amerykańskiej, która zaczęła obawiać się fali deportacji.

Pomimo tych lęków, po objęciu urzędu w 2025 roku Trump i jego administracja rozpoczęli wdrażanie zapowiedzianych reform.

W pierwszych miesiącach roku administracja Trumpa znacząco przyspieszyła działania mające na celu masowe wydalanie osób przebywających nielegalnie na terenie USA.

Decyzje te spotkały się ze skrajnymi reakcjami.

Przedstawiciele organizacji działających na rzecz praw człowieka oraz liderzy społeczności latynoskiej stanowczo krytykowali te działania, nazywając je „okrutnymi” i szkodliwymi nie tylko dla samych imigrantów, ale także dla amerykańskiej gospodarki.

Wskazywali, że takie podejście może doprowadzić do destabilizacji społeczności imigranckich oraz osłabienia zaufania obywateli do władz.

Z kolei zwolennicy Trumpa podkreślali, że konsekwentne egzekwowanie przepisów imigracyjnych jest kluczowe dla ochrony bezpieczeństwa narodowego oraz zachowania integralności amerykańskiego systemu prawnego.

W wielu amerykańskich miastach, takich jak Chicago, Atlanta czy Los Angeles, odbyły się masowe demonstracje przeciwko polityce deportacyjnej administracji Trumpa.

Protestujący solidaryzowali się z imigrantami i domagali się bardziej humanitarnego podejścia do tej kwestii.

Sam prezydent wielokrotnie, w swoich wystąpieniach w styczniu 2025 roku, podkreślał konieczność uszczelnienia granic oraz egzekwowania przepisów imigracyjnych.

Jego zdaniem masowe deportacje stanowią kluczowy element polityki bezpieczeństwa kraju.

Trump ogłasza sukces Dziś rano, czasu polskiego, Donald Trump opublikował na platformie Truth Social wpis, w którym oznajmił, że „inwazja na Stany Zjednoczone została zakończona”. Co miał na myśli?

Prezydent przywołał dane Amerykańskiej Służby Celnej i Ochrony Granic, według których w lutym 2025 roku na granicy z Meksykiem zatrzymano 8450 osób.

Porównując te liczby z czasami prezydentury Joe Bidena, Trump stwierdził:

„W tamtym okresie w ciągu jednego miesiąca granicę przekraczało 300 tysięcy nielegalnych imigrantów, a niemal wszyscy byli wpuszczani do naszego kraju” – napisał.

Dalej zapewnił, że jego stanowisko wobec nielegalnej migracji pozostaje niezmienne. Podkreślił, że granice USA pozostają szczelnie zamknięte dla osób, które próbują dostać się do kraju bez odpowiednich dokumentów.

Zapowiedział także, że każda próba nielegalnego przekroczenia granicy będzie surowo karana, łącznie z natychmiastowym wydaleniem.

Dodatkowo Trump zaznaczył, że wszyscy zatrzymani migranci zostali już deportowani ze Stanów Zjednoczonych lub – jeśli ich sytuacja tego wymagała – oskarżeni o popełnienie przestępstw przeciwko państwu.

Jego wypowiedź to kolejny dowód na konsekwentne realizowanie polityki imigracyjnej, którą zapowiadał jeszcze przed objęciem urzędu.