W środku nocy Trump nagle podjął decyzję!

Prezydent Donald Trump przygotowuje się do ogłoszenia decyzji personalnej, która może wstrząsnąć rynkami finansowymi na całym świecie.
Według źródeł bliskich Białemu Domowi oraz doniesień „Financial Times” i CNN, nazwisko nowego szefa Rezerwy Federalnej poznamy już w najbliższych godzinach.
Ta nominacja ma zakończyć długie miesiące spekulacji dotyczących przyszłego kursu polityki pieniężnej Stanów Zjednoczonych.
Oczekiwanie wokół decyzji narasta, ponieważ stawka jest wyjątkowo wysoka.
Trump zapowiedział ogłoszenie nominacji w czwartek wieczorem.
Zrobił to przy okazji premiery filmu dokumentalnego poświęconego pierwszej damie.
Prezydent poinformował, że oficjalny komunikat pojawi się w piątek rano.
Podkreślił jednocześnie, że wybrana osoba cieszy się ogromnym uznaniem w świecie finansów.
Jak zaznaczył, jest to postać doskonale znana na Wall Street.
Trump stwierdził, że wielu ekspertów uważa, iż kandydat ten mógł objąć to stanowisko już kilka lat temu.
Mimo tych zapowiedzi urzędnicy Białego Domu zachowują ostrożność.
Przypominają, że prezydent wielokrotnie zmieniał zdanie w ostatniej chwili.
Wśród potencjalnych kandydatów coraz wyraźniej wybija się jedno nazwisko.
Kevin Warsh, były członek zarządu Rezerwy Federalnej, jest obecnie uznawany za głównego faworyta.
Trump spotkał się z nim w czwartek w Białym Domu.
Doradcy prezydenta twierdzą, że Warsh wywarł bardzo dobre wrażenie.
Według ich relacji „wygląda na szefa” najważniejszego banku centralnego świata.
Warsh pełnił funkcję w Rezerwie Federalnej za czasów prezydentury George’a W. Busha.
Od lat pozostawał blisko najwyższych stanowisk decyzyjnych w polityce monetarnej.
Już w 2017 roku był bardzo blisko objęcia tej funkcji.
Na krótkiej liście kandydatów znaleźli się również Christopher Waller oraz Kevin Hassett.
To jednak doświadczenie rynkowe Warsha wydaje się dziś najbardziej przekonujące dla administracji Trumpa.
Zmiana na szczycie Fed nie oznacza natychmiastowego odejścia obecnego przewodniczącego.
Kadencja Jaya Powella wygasa w maju.
Zgodnie z przepisami pozostanie on jednak członkiem Federalnego Komitetu Otwartego Rynku do stycznia 2028 roku.
Taki układ może prowadzić do napięć wewnątrz samego komitetu.
Ma to szczególne znaczenie w kontekście publicznej krytyki, jaką Trump kierował wobec Powella w ostatnich miesiącach.
Nowy szef Rezerwy Federalnej będzie musiał wypracować model współpracy z poprzednikiem.
Jednocześnie stanie przed zadaniem realizacji oczekiwań Białego Domu.
Administracja Trumpa naciska bowiem na zdecydowane obniżenie kosztów pieniądza.
Nominacja szefa Rezerwy Federalnej jest uznawana za jedną z najważniejszych decyzji prezydenta.
Ma ona bezpośredni wpływ na globalną stabilność finansową.
To właśnie ta decyzja wyznaczy kierunek walki z inflacją i tempo wzrostu gospodarczego na kolejne lata.
Rynki oczekują, że Kevin Warsh wniesie do Fed nowe spojrzenie.
Choć przez lata był postrzegany jako zwolennik twardej polityki pieniężnej, jego poglądy miały ulec złagodzeniu.
Taki kierunek jest bliższy obecnym oczekiwaniom administracji Trumpa.
Ostateczne ogłoszenie nazwiska zakończy okres niepewności.
Dla inwestorów będzie to sygnał do dostosowania strategii do nowej rzeczywistości.
Niezależność amerykańskiego banku centralnego może zostać w najbliższych latach wystawiona na poważną próbę.