Alarm w polskiej miejscowości. Jest pilny komunikat Żandarmerii Wojskowej

Spokojny wieczór w jednej z miejscowości pod Warszawą został nagle przerwany przez niespodziewane znalezisko, które wywołało niemałe poruszenie.

Na miejsce szybko dotarły odpowiednie służby, które natychmiast zabezpieczyły teren i rozpoczęły działania pod okiem specjalistów.

O całej sytuacji poinformowała oficjalnie Żandarmeria Wojskowa.

Jak przekazano, zgłoszenie o niecodziennym odkryciu wpłynęło do funkcjonariuszy w piątkowy wieczór.

Na miejscu pojawili się eksperci z Laboratorium Kryminalistycznego Żandarmerii Wojskowej, a także pirotechnicy i saperzy, którzy zajęli się sprawą.

Według ustaleń, znaleziony przedmiot przypominał poradziecką wyrzutnię przeciwpancernych pocisków kierowanych typu Fagot.

Co więcej, leżał on na ogólnodostępnym terenie, co wzbudziło dodatkowy niepokój wśród mieszkańców okolicy.

Rzecznik Komendanta Głównego Żandarmerii Wojskowej, podpułkownik Paweł Durka, w rozmowie z polsatnews.pl zapewnił, że odkrycie nie stanowiło realnego zagrożenia.

Jak zaznaczył, obiekt nie miał cech bojowych i nie zagrażał bezpieczeństwu lokalnej społeczności.

Dodał również, że zabezpieczony element zostanie przewieziony na poligon, gdzie specjaliści dokonają jego dokładnych badań, a następnie zostanie on zneutralizowany.

W specjalnym komunikacie opublikowanym na Facebooku Żandarmeria Wojskowa przypomniała jednocześnie o surowych zasadach dotyczących broni i części uzbrojenia.

W oświadczeniu podkreślono także, że osoby prywatne nieposiadające odpowiednich uprawnień absolutnie nie mogą posiadać tego typu przedmiotów.