Dron nad Belwederem i budynkami rządowymi!

W minionym tygodniu, w nocy z 9 na 10 września, rosyjskie drony kilkukrotnie naruszyły polską przestrzeń powietrzną.

Te, które stanowiły realne zagrożenie, zostały zestrzelone przez polskie oraz sojusznicze lotnictwo.

Był to pierwszy przypadek we współczesnej historii Polski, gdy Siły Powietrzne użyły uzbrojenia nad terytorium kraju.

Po tym incydencie Czechy i Holandia zapowiedziały przekazanie Polsce dodatkowego sprzętu wojskowego, a w Norwegii i Wielkiej Brytanii wezwano ambasadorów Rosji do tamtejszych ministerstw spraw zagranicznych.

Rząd w Londynie ogłosił również, że myśliwce Typhoon Królewskich Sił Powietrznych będą uczestniczyć w misji ochrony polskiego nieba w ramach operacji Wschodnia Straż.

Podkreślono przy tym, że działania te mają służyć przeciwdziałaniu zagrożeniom.

Kilka minut temu premier Donald Tusk poinformował, że Służba Ochrony Państwa zneutralizowała drona, który pojawił się nad Belwederem oraz nad budynkami rządowymi w rejonie ulicy Parkowej.

Jak dodał, sprawą zajmuje się obecnie policja.

Około godziny 20:20 szef rządu zamieścił na platformie X wpis, w którym przekazał tę informację, wskazując, że bezzałogowiec latał w rejonie Belwederu i budynków rządowych w Warszawie.

Premier podkreślił także, że zatrzymano dwóch obywateli Białorusi, a policja prowadzi czynności wyjaśniające w tej sprawie.

Na ten moment nie wiadomo, jakiego rodzaju dron został użyty w incydencie, jednak rzeczniczka MSWiA Karolina Gałecka w rozmowie z portalem Interia.pl potwierdziła zarówno samo zdarzenie, jak i zatrzymanie dwóch osób.

Chwilę wcześniej Donald Tusk opublikował w serwisie X inny wpis, w którym zaznaczył, by nie doszukiwać się wroga na Zachodzie, podkreślając, że prawdziwe niebezpieczeństwo kryje się na wschodniej granicy Polski.

Jak stwierdził, europejscy partnerzy okazali się niezawodni w obliczu próby, a zagrożenie płynie ze Wschodu oraz od tych, którzy chcą osłabić jedność euroatlantycką.

To już kolejny w ostatnim czasie incydent z udziałem bezzałogowych statków powietrznych.

Kilka dni temu, w nocy z 9 na 10 września, około dwudziestu dronów wtargnęło w polską przestrzeń powietrzną, a wojsko wraz z NATO podjęło decyzję o ich zestrzeleniu, by wyeliminować potencjalne niebezpieczeństwo.

Szczególnie istotna jest informacja o zatrzymaniu dwóch obywateli Białorusi, zwłaszcza że obecnie białoruski reżim prowadzi wspólne ćwiczenia z armią rosyjską o kryptonimie „Zachód-25”.

Eksperci już wcześniej ostrzegali, że podczas takich manewrów może dochodzić do nasilonych prowokacji.