Katastrofa śmigłowca w Polsce. Są ofiary śmiertelne
Służby otrzymały zgłoszenie o katastrofie i pożarze śmigłowca w miejscowości Malawa na Podkarpaciu.
Informacja wpłynęła o godzinie 15.50, a strażacy potwierdzili, że zdarzenie miało miejsce w bardzo trudnym, zalesionym terenie.
Rzecznik podkarpackiej straży pożarnej poinformował, że na miejsce natychmiast ruszyły jednostki wyposażone w specjalistyczny sprzęt.
Po dotarciu do lasu służby odkryły, że śmigłowiec całkowicie spłonął i nie ma szans na odnalezienie ocalałych.
Starszy kapitan Jan Czerwonka potwierdził, że zginęły dwie osoby znajdujące się na pokładzie prywatnej maszyny.
Katastrofa w Malawie wywołała ogromne poruszenie, ponieważ śmigłowiec runął z dużą siłą, a jego szczątki zostały rozrzucone na znacznym obszarze.
Płomienie objęły konstrukcję niemal natychmiast, co uniemożliwiło jakąkolwiek próbę ratunku.
Teren został zabezpieczony, a dostęp dla osób postronnych został całkowicie odcięty.
Policja i prokuratura rozpoczęły czynności wyjaśniające, zabezpieczając miejsce tragedii i dokumentując rozrzucone elementy maszyny.
Na Podkarpacie mają przyjechać specjaliści Państwowej Komisji Badania Wypadków Lotniczych, którzy przejmą ustalenia dotyczące przyczyn zdarzenia.
Na razie nie wiadomo, co doprowadziło do gwałtownego upadku śmigłowca i tak szybkiego rozwoju pożaru.
Więcej informacji ma zostać przekazane w najbliższych godzinach, gdy śledczy ukończą pierwsze analizy miejsca katastrofy.