Klaudia otrzymała pierścionek zaręczynowy za 350 złotych. Dla niej to oznaka braku szacunku!

Wiadomości

Informacje o koronawirusie w Polsce

Na oficjalnym profilu ministerstwa zdrowia na twitterze codziennie pojawia się informacja o nowych przypadkach zakażeń koronawirusem w Polsce. 

Tak jest też i dzisiaj (15.01).

Oto wpis ministerstwa:

Mamy 22 267 (w tym 2 408 ponownych zakażeń) potwierdzonych przypadków zakażenia #koronawirus z województw: mazowieckiego (3570), wielkopolskiego (2589), kujawsko-pomorskiego (2481), śląskiego (1723), dolnośląskiego (1531), lubelskiego (1486), łódzkiego (1394),zachodniopomorskiego (1248), pomorskiego (1240), warmińsko-mazurskiego (1148), małopolskiego (1028), świętokrzyskiego (714), lubuskiego (616), podlaskiego (596), podkarpackiego (440), opolskiego (348).

115 zakażeń to dane bez wskazania adresu, które zostaną uzupełnione przez inspekcję sanitarną.
86 osoby zmarło z powodu #COVID19, 292 osoby zmarły z powodu współistnienia COVID-19 z innymi schorzeniami.

Klaudia wpadła w szał po tym jak zobaczyła cenę swojego pierścionka zaręczynowego

W liście otrzymanym przez redakcję portalu popularne.pl czytamy, że Klaudia czekała ponad trzy lata na to, aż jej partner jej się oświadczy. Stało się to, jednak kiedy okazało się, że pierścionek podarowany przez partnera jest wart… tylko 350 złotych wpadła w szał. Klaudia nie może uwierzyć w skąpstwo swojego przyszłego być może męża.

Zawsze uważałam za oczywistość, że Kamil mi się oświadczy. W końcu spędziliśmy już ze sobą sporo czasu. Myślę, że trzy lata to okres, w którym można doskonale poznać wady i zalety drugiej osoby i zadeklarować, czy spędzimy razem resztę życia. – pisze Klaudia.

Kobieta jest przekonana, że Kamil to wspaniały kandydat na jej męża, w końcu jest przystojny, uczciwy i ma dobrą pracę.

Czas mijał, Klaudia wyczekiwała zaręczyn… i się doczekała. Była bardzo szczęśliwa, jak pisze w liście podejrzewała, że to niedługo się wydarzy.

Sądziłam, że zrobi to dużo wcześniej i trochę się już niecierpliwiłam. Jednak, gdy w tegoroczne Walentynki, podczas romantycznej kolacji, Kamil zapytał mnie czy zostanę jego żoną, to ogarnęła mnie fala błogiej radości. Oczywiście od razu się zgodziłam, a na moim palcu zalśnił piękny pierścionek z (jak wówczas sądziłam) brylantem.

Gdy emocje opadły, Klaudia postanowiła zapytać narzeczonego gdzie kupił pierścionek.

– Zapytałam Kamila, gdzie kupił pierścionek. Okazało się, że wybrał jedną z popularniejszych firm jubilerskich w Polsce. Gdy weszłam na stronę internetowego sklepu, z łatwością odnalazłam swój model. Przez kilka minut wpatrywałam się w zdjęcie, ponieważ nie mogłam uwierzyć własnym oczom. Pod ofertą sprzedaży pierścionka identycznego jak ten, który otrzymałam widniała cena 350 zł– żali się czytelniczka.

Mój chłopak wycenił 3 lata naszego związku na 350 zł! I ja mam z kimś takim spędzić resztę życia? A co jeśli zachoruję? Wtedy również będzie żałował 100 czy 200 zł, aby kupić mi leki?

Kobieta martwi się, że jej życie u boku Kamila będzie już zawsze tak wyglądać. 30-latka nie wie jak miałaby zaufać człowiekowi, który już teraz na niej oszczędza. Klaudia rozważa zerwanie zaręczyn.

Cały czas zastanawiam się, czy z nim nie zerwać. Nie jestem materialistką, ale podarowanie swojej dziewczynie pierścionka za 350 zł to oznaka braku szacunku i ignorancji. Nie jesteśmy przecież gimnazjalistami, tylko dorosłymi ludźmi.

Cezary Kucharski w stanie ciężkim

Był reprezentant Polski, Cezary Kucharski, znajduje się w bardzo ciężkim stanie i walczy o życie. Takie informacje za pośrednictwem Twittera przekazał Krzysztof Stanowski.

49-latek przez wiele lat dbał o interesy Roberta Lewandowskiego. To właśnie on dopinał transfery snajpera do Borussii Dortmund oraz Bayernu Monachium. Później ta dwójka popadła jednak w duży konflikt.

Ze wpisu Marcina Szymczyka z portalu legia.net wynika, że Kucharski jest w ciężkim stanie co najmniej od piątku 11 lutego.

„Od piątku się modlę, nic innego mi nie pozostało. Mam nadzieję, że wygra ten mecz! Być może najtrudniejszy w jego życiu” – pisze dziennikarz na Twitterze.

Jak ustaliła Interia, w ostatnim czasie Kucharski zachorował, ale szczegółów jego dolegliwości nie ujawniono. W ostatnim czasie Kucharski przebywał w Hiszpanii. Czekała go operacja, przed którą został wprowadzony w śpiączkę farmakologiczną. 

Smutne wieści z Poznania. Nie żyje Wojciech Kalwat

W poniedziałek Teatr Polski w Poznaniu poinformował o śmierci Wojciecha Kalwata. Aktor wystąpił w wielu popularnych serialach, m.in. w „Świecie według Kiepskich”, „Prawie Agaty”, „Pierwszej miłości”, „Wiedźminie” oraz „Lokatorach”. Artysta od dłuższego czasu zmagał się z ciężką chorobą.

„Trzeba się w życiu cieszyć ze wszystkiego – również z drobiazgów – mówił w rozmowie nagranej podczas pandemii. – Mnie radość sprawia to, że żona budzi się uśmiechnięta” – wspominają słowa artysty koledzy z Teatru Polskiego w Poznaniu. Aktor zmarł po długiej i ciężkiej chorobie.

Wojciech Kalwat urodził się w 1951 roku. Ukończył Wydział Lalkarski PWST w Krakowie. Zanim dotarł do Poznania, pracował w teatrze w Wałbrzychu, następnie w Płocku i Bydgoszczy. W 2004 roku zaczął pracę w Teatrze Polskim w Poznaniu, gdzie występował przez wiele lat. W rozmowie z portalem epoznan.pl w trakcie pandemii podkreślał, że trzeba się cieszyć z życia.

Spoczywaj w pokoju [*]

Minister zdrowia Adam Niedzielski: koniec maseczek, mniej obostrzeń

Minister pytany, czy jest szansa na rezygnację z obowiązujących obostrzeń, odparł, że w perspektywie miesiąca – bo przewidywania są, że piąta fala będzie się wygaszała przez najbliższe kilka tygodni – będzie rekomendował stopniowe odchodzenie od restrykcji.

– W pierwszej kolejności będziemy podejmowali decyzję o zmniejszeniu infrastruktury szpitalnej, która służy do walki z COVID-19. Potem krok po kroku będziemy wycofywać się z kolejnych obostrzeń. Jeśli to tempo spadku zakażeń będzie się utrzymywać, to marzec jest realną perspektywą znoszenia restrykcji – powiedział Niedzielski.

Dopytywany o to, czy nie będzie już limitów i obowiązku noszenia maseczek w zamkniętych pomieszczeniach dodał, że maseczki z nami pozostaną, ale jako zalecenie, a nie obowiązek.

„Jeśli chodzi o maseczki, będę zalecał przede wszystkim, by osoby, które czują, że dotknęła je jakaś infekcja, nosiły maseczki. Maseczki zostaną z nami, nie na zasadzie obowiązku, ale na zasadzie rekomendacji. Myślę, że będzie to istotna prewencja zwłaszcza w takich miejscach jak transport publiczny” – powiedział Niedzielski