Kosmiczne kary dla pijanych kierowców. Nadchodzą wielkie zmiany!

Wiadomości

Informacje o koronawirusie w Polsce

Na oficjalnym profilu ministerstwa zdrowia na twitterze codziennie pojawia się informacja o nowych przypadkach zakażeń koronawirusem w Polsce.

Tak jest też i dzisiaj (05.01).

Oto wpis ministerstwa:

Mamy 16 576 nowych i potwierdzonych przypadków zakażenia #koronawirus z województw: mazowieckiego (2413), małopolskiego (2018), śląskiego (1857), dolnośląskiego (1656), wielkopolskiego (1520), pomorskiego (1075), zachodniopomorskiego (812), łódzkiego (801),kujawsko-pomorskiego (775), podkarpackiego (758), lubelskiego (692), warmińsko-mazurskiego (485), opolskiego (481), lubuskiego (440), świętokrzyskiego (396), podlaskiego (267). 130 zakażenia to dane bez wskazania adresu, które zostaną uzupełnione przez inspekcję sanitarną.Z powodu #COVID19 zmarło 187 osób, z powodu współistnienia COVID-19 z innymi schorzeniami zmarło 459 osób. Liczba zakażonych koronawirusem 4 179 292 / 99 311 (wszystkie pozytywne przypadki/w tym osoby zmarłe).W związku z korektami wprowadzanymi na bieżąco przez laboratoria w systemie EWP, globalna liczba zakażeń i zgonów od początku pandemii może nie być sumą kolejnych dziennych zakażeń lub zgonów.

Szykują drakońskie kary dla pijanych kierowców.

Na pijanych kierowców czekają nowe kary. Resort sprawiedliwości chce między innymi konfiskować ich samochody. Projekt jest już w Rządowym Centrum Legislacji i ma wejść w życie dwa tygodnie po publikacji.

– Projekt rozpatrywany jest przez stały Komitet Rady Ministrów – poinformował redakcję „Dziennika” wydział prasowy Ministerstwa Sprawiedliwości. Za dwa tygodnie rząd może go przyjąć, a wtedy trafi do Sejmu.

Dziennik zaznacza, że konfiskata samochodów pijanych kierowców “zbierze żniwo: od tych najtańszych do mercedesów”.

Oprócz konfiskaty pojazdów zostanie podwyższona do trzech lat kara pozbawienia wolności.

Według statystyk w drugiej połowie 2021 roku na polskich drogach zatrzymano niemal 50 tys. kierowców prowadzących pojazdy pod wpływem alkoholu.

– W 2021 r. było ich 99 tys., ale w tym wypadku niepokój budzi trzy razy mniejsza liczba policyjnych kontroli, co wynikało z sytuacji pandemicznej w kraju. W związku z powyższym można zaryzykować stwierdzenie, że kierowców pod wpływem było znacznie więcej, tylko nie zostali oni złapani – mówi Marcin Warchoł, wiceminister sprawiedliwości.

“Nie warto wymyślać całego systemu na nowo, możemy spojrzeć na inne kraje, które w rankingach bezpieczeństwa na drogach są znacznie wyżej od nas, i przenieść ich rozwiązania na nasz grunt. I to zarówno w kwestii zapobiegania, jak i karania” – twierdzi wiceminister.

Jednak nie wszyscy popierają ten pomysł.

– Myślę, że kary, które wprowadzono od 1 stycznia, powinny zadziałać prewencyjnie i wystarczyć – mówi „Rzeczpospolitej” Andrzej Zoll, profesore prawa karnego na Wydziale Prawa i Administracji Uniwersytetu Jagiellońskiego. Dodaje, że stawiałby na wysokie grzywny, ale niekoniecznie na konfiskatę auta.

Żona Żory pożegnała go poruszającymi słowami

Partnerka Żory Korolyowa pożegnała go podczas pogrzebu. Padły poruszające słowa.

W dniu pogrzebu Żory Korolyova jego partnerka Ewelina Bator opublikowała na Instagramie zdjęcie z ukochanym i pożegnalny wpis. Zaznaczyła, że przeszła z nim ostatnią drogę najlepiej, jak umiała.

Ceremonia pogrzebowa Żory Korolyova odbyła się 5 stycznia w kościele pod wezwaniem św. Antoniego w Warszawie. Tancerz zmarł nagle, 21 grudnia, w wieku zaledwie 34 lat.

W środę jego żonie przyszło wygłosić pożegnalną mowę, podczas której padły poruszające słowa

Żora był wyjątkowym dzieckiem. Codziennie rano wysyłał wiadomość do rodziców. Życzył im dobrego dnia i mówił, jak bardzo ich kocha. Po śmierci taty, Wiaczesława, opiekował się mamą Mariną z całych sił. Nie było dnia, kiedy nie myślał o córce Soni, którą zawsze będzie kochał do szaleństwa – mówiła.

Bator wyznała, że ona i Korolyov byli nie tylko partnerami, ale też najlepszymi przyjaciółmi. 

Od kiedy cię poznałam, nigdy nie musiałam sobie robić kawy. Zawsze czekała gotowa z cynamonem w salonie. Skradłeś serca całej rodziny. Wyjątkowy talent, mogłam patrzeć na ciebie godzinami, tańczyłeś jak anioł – cytuje jej słowa „Fakt”.

Wojciech Korda w poważnym stanie.

Wojciech Korda jest w coraz cięższym stanie. O fatalnej sytuacji artysty poinformowała na Facebooku Polska Fundacja Medyczna.

Życie bardzo mocno doświadczyło Wojciecha Kordę. 1 stycznia 1991 wracał z koncertu ze znajomymi i żoną, Adą Rusowicz. Niestety, doszło do wypadku, przeżył tylko Korda.

Traumatyczne doświadczenie mocno odbiło się na jego psychice, stracił dobry kontakt z dziećmi, a z czasem zaczął chorować. Ma za sobą sześć udarów, cierpi na postępującą niewydolność oddechową, parkinsonizm poudarowy oraz cukrzycę.

– W wyniku tracheostomii oddycha przez respirator, odżywia się przez PEG do żołądka i kolejną rurką bezpośrednio jelitowo – nad tym wszystkim co dzień panuje pani Aldona, bo jeden błąd i płyny lub gazy się mieszają lub kumulują – można się zadławić i udusić – taki kryzys mieli latem zeszłego roku. Wojtek ma poza tym parkinsonizm poudarowy, czyli sztywne kończyny. Wymaga codziennej rehabilitacji, bo mimo pozycji leżącej musi się co dzień obracać by pobudzać krążenie w całym organizmie – czytamy w poście Polskiej Fundacji Medycznej.

Nie żyje Witold Kopeć, aktor znany z „M jak miłość” i „Listów do M.”

Witold Kopeć grał przez lata na deskach teatru im. Juliusza Osterwy w Lublinie. Był też związany z popularnymi serialami TVP takimi jak „Komisarz Aleks”, „Wojenne dziewczyny” czy „M jak Miłość”. O jego śmierci poinformowała dyrekcja teatru w Lublinie.

Witold Kopeć, znany aktor, reżyser, pedagog oraz działacz społeczny zmarł w wieku 63 lat. Był członkiem NSZZ „Solidarność”, prowadził Laboratorium Teatralne im. Heleny Modrzejewskiej oraz założył Fundację Prawda Dobro Piękno. 

Witold Kopeć zmarł w poniedziałek 3 stycznia 2022 roku. „Nigdy nie będziemy gotowi na takie wiadomości. Z ogromną przykrością informujemy, że 3 stycznia 2022 roku, zmarł Pan Witold Kopeć, wybitny aktor Teatru im. Juliusza Osterwy, wspaniały pedagog, reżyser, działacz społeczny, wyjątkowy człowiek, nasz przyjaciel. Nie ma słów, które mogłyby wyrazić dobro, pasję, szczerość i radość, które biły od Pana Witolda. Każde spotkanie z nim było wyjątkowe. Nasze serca są dziś złamane, serce Teatru jest dziś złamane. Przekazujemy najszczersze wyrazy współczucia i wsparcia Rodzinie Pana Witolda, Przyjaciołom i wszystkim, w których pozostawił wspomnienie siebie jako cudownego człowieka. Na scenie życia zagrał najpiękniejszą z ról” – przekazali przyjaciele aktora z Teatru im. Juliusza Osterwy w Lublinie.

Przyczyna śmierci nie jest upubliczniona.

Spoczywaj w pokoju [*]