Koszmarny wypadek na przejeździe kolejowym! W akcji śmigłowiec LPR

zost

Groźne zdarzenie na niestrzeżonym przejeździe kolejowym koło Ełku mogło zakończyć się jeszcze większą tragedią.

Samochód osobowy wjechał pod nadjeżdżający pociąg towarowy.

Na miejsce natychmiast ruszyły służby ratunkowe.

Ranny został kierowca auta, który z poważnym urazem trafił do szpitala.

Dopiero później przekazano, że do wypadku doszło w Prostkach, przy ulicy Zielonej.

To miejscowość położona w powiecie ełckim.

Zdarzenie miało miejsce w niedzielę około godziny 11:40.

Według wstępnych ustaleń policjantów wszystko wydarzyło się na niestrzeżonym przejeździe kolejowym.

Takie miejsca wymagają od kierowców szczególnej ostrożności.

Nie ma tam zapór, które fizycznie zatrzymują pojazd przed torami.

Dlatego najważniejsze jest stosowanie się do znaków i dokładne upewnienie się, czy nie nadjeżdża pociąg.

W tym przypadku, jak informuje policja w Ełku, 68-letni kierowca Opla nie zastosował się do znaku B-20 „STOP”.

Auto wjechało na przejazd w momencie, gdy nadjeżdżał pociąg towarowy.

Skład jechał w relacji Ełk–Białystok.

Doszło do zderzenia samochodu osobowego z pociągiem.

Siła takiego uderzenia zawsze jest ogromna.

Pociąg, nawet jadący z niewielką prędkością, nie ma możliwości zatrzymania się w jednej chwili.

Droga hamowania składu jest bardzo długa.

Dlatego wjazd samochodu na tory tuż przed pociągiem niemal zawsze kończy się bardzo poważnym zagrożeniem.

W Oplu podróżowały dwie osoby.

Najciężej poszkodowany został 68-letni kierowca.

Mężczyzna doznał urazu kręgosłupa.

Został przetransportowany do szpitala.

Podróżująca z nim kobieta nie odniosła poważniejszych obrażeń.

Służby nie przekazały informacji o innych osobach poszkodowanych.

Pociąg, z którym zderzył się samochód, przewoził cysterny z olejem napędowym.

To dodatkowo zwiększyło powagę sytuacji.

W takich przypadkach służby muszą działać bardzo ostrożnie.

Trzeba sprawdzić nie tylko stan poszkodowanych, ale także bezpieczeństwo składu i przewożonego ładunku.

Na miejsce skierowano strażaków, policjantów oraz ratowników medycznych.

Do działań zadysponowano również śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego.

Obecność LPR pokazuje, że zgłoszenie potraktowano jako bardzo poważne.

Po wypadku zablokowana została ulica Zielona w Prostkach.

Wstrzymano także ruch kolejowy na trasie Grajewo–Ełk.

Takie utrudnienia są konieczne, gdy na miejscu pracują służby i trzeba zabezpieczyć teren zdarzenia.

Policjanci prowadzą czynności, które mają dokładnie wyjaśnić przebieg wypadku.

Na razie mowa o wstępnych ustaleniach.

Funkcjonariusze będą sprawdzać, dlaczego kierowca nie zatrzymał się przed znakiem „STOP”.

Będą też ustalać, czy widoczność na przejeździe była wystarczająca i czy mogły wystąpić inne okoliczności wpływające na zdarzenie.

Znaczenie mogą mieć również relacje świadków oraz ślady zabezpieczone na miejscu.

W takich sprawach każdy szczegół jest ważny.

Trzeba odtworzyć, z jaką prędkością poruszał się samochód i kiedy wjechał na przejazd.

Śledczy będą analizować także sytuację na torach oraz przebieg reakcji maszynisty.

Na niestrzeżonych przejazdach kolejowych kierowca zawsze musi zatrzymać się przed znakiem „STOP”.

Nie wystarczy zwolnić i rozejrzeć się pobieżnie.

Trzeba upewnić się, że z żadnej strony nie nadjeżdża pociąg.

Chwila nieuwagi może doprowadzić do dramatu.

W Prostkach skończyło się na poważnych obrażeniach kierowcy i dużych utrudnieniach w ruchu.

Służby podkreślają jednak, że przy zderzeniu samochodu z pociągiem konsekwencje mogły być jeszcze tragiczniejsze.

Zwłaszcza że skład przewoził cysterny z olejem napędowym.

Takie zdarzenie wymagało szczególnego zabezpieczenia miejsca wypadku.

Strażacy musieli upewnić się, że nie ma dodatkowego zagrożenia.

Policjanci natomiast rozpoczęli ustalanie odpowiedzialności i dokładnych przyczyn zderzenia.

Dla kierowców to kolejny przykład, jak niebezpieczne mogą być przejazdy kolejowe.

Nawet jeśli trasa jest dobrze znana, nie wolno traktować jej rutynowo.

Pociąg może pojawić się szybciej, niż kierowca się spodziewa.

A gdy samochód znajdzie się już na torach, czasu na reakcję może praktycznie nie być.

W niedzielę około godziny 11:40 w Prostkach 68-letni kierowca Opla wjechał pod pociąg towarowy relacji Ełk–Białystok.

Według wstępnych ustaleń nie zastosował się do znaku B-20 „STOP”.

Mężczyzna z urazem kręgosłupa trafił do szpitala.

Kobieta podróżująca samochodem nie odniosła poważniejszych obrażeń.

Ruch kolejowy na trasie Grajewo–Ełk został wstrzymany.

Ulica Zielona w miejscu zdarzenia została zablokowana.

Na miejscu pracują służby, które wyjaśniają dokładne okoliczności tego groźnego wypadku