Nawrocki zapytany przez dziennikarza o ułaskawieniu Ziobry. Nie uwierzycie co opowiedział

Pytanie o to, czy prezydent Karol Nawrocki zdecyduje się ułaskawić Zbigniewa Ziobrę, coraz częściej powraca w debacie publicznej.
Po decyzji Sejmu o uchyleniu immunitetu byłemu ministrowi sprawiedliwości temat zyskał szczególne znaczenie, a głos w tej sprawie zabrał rzecznik głowy państwa Rafał Leśkiewicz.
W rozmowie z Radiem Zet nie krył emocji i jednoznacznie stanął po stronie byłego ministra.
— Pan prezydent uważa, że próba postawienia zarzutów ministrowi Ziobrze to polityczna hucpa — powiedział Leśkiewicz, podkreślając, że trudno uwierzyć w zarzuty sugerujące, jakoby „prokurator generalny i minister sprawiedliwości mógł być szefem zorganizowanej grupy przestępczej”.
Jak dodał, Zbigniew Ziobro miał działać transparentnie i w granicach prawa, a cała sytuacja jego zdaniem nosi znamiona politycznego odwetu.
To pierwsza tak stanowcza reakcja ze strony otoczenia prezydenta Karola Nawrockiego od czasu, gdy Sejm uchylił immunitet byłemu ministrowi sprawiedliwości i zgodził się na jego zatrzymanie.
Podczas rozmowy w Radiu Zet rzecznik został również zapytany, czy prezydent może w przyszłości rozważyć ułaskawienie Ziobry.
Leśkiewicz odpowiedział spokojnie, że w tej chwili nie ma ku temu żadnych podstaw.
— Nie postawiono mu jeszcze zarzutów — przypomniał. — Prezydent może rozważać ułaskawienie dopiero po zapadnięciu prawomocnego wyroku.
Rzecznik zaznaczył także, że decyzja o ewentualnym powrocie do kraju leży wyłącznie po stronie byłego ministra i że prezydent nie będzie w tej kwestii ingerował.
Tymczasem sprawa Zbigniewa Ziobry przyspiesza.
Po decyzji Sejmu, Prokuratura Krajowa przygotowuje się do przedstawienia mu 26 zarzutów, w tym dotyczących Funduszu Sprawiedliwości, z którego środki – według śledczych – mogły być wykorzystywane niezgodnie z przeznaczeniem.
Parlament wyraził zgodę zarówno na jego zatrzymanie, jak i ewentualne tymczasowe aresztowanie, a wykonanie decyzji powierzono funkcjonariuszom ABW.
Ziobro przebywa obecnie w Budapeszcie, gdzie – jak twierdzą jego współpracownicy – przechodzi rehabilitację i utrzymuje kontakt z politycznymi sojusznikami z regionu.
Mimo to Pałac Prezydencki nie zamierza się od niego odcinać.
— Prezydent stoi na stanowisku, że próba upolitycznienia tej sprawy jest nie do zaakceptowania — podsumował Rafał Leśkiewicz.