Nie uwierzycie jaką kwotę zabezpieczono na koncie Zbigniewa Ziobry
Decyzja prokuratury o zabezpieczeniu majątku Zbigniewa Ziobry znów podniosła temperaturę sporu politycznego, który od miesięcy narasta wokół Funduszu Sprawiedliwości.
Informacja o obciążeniu hipotek przymusowych i zajęciu środków na rachunku bankowym polityka została ujawniona dopiero teraz, choć formalnie zapadła już 12 listopada.
Śledczy podkreślają, że taki krok ma zabezpieczyć przyszłe orzeczenia finansowe, jeśli sąd uzna podejrzanego za winnego i nakaże mu zapłatę grzywny lub naprawienie szkody.
Prokuratura przypomina, że prawo pozwala na taki ruch, gdy istnieje obawa, że podejrzany może wyzbyć się majątku lub skutecznie ukryć środki, utrudniając wykonanie wyroku.
W tej sprawie śledczy uznali, że oba warunki zostały spełnione, ponieważ zarzuty wobec byłego ministra dotyczą czynów zagrożonych poważnymi sankcjami finansowymi.
Szkodę w śledztwie oszacowano na nie mniej niż 143 miliony złotych, co według prokuratury wyraźnie przewyższa możliwości finansowe podejrzanego.
Rzecznik Prokuratury Krajowej zaznaczył, że zabezpieczenie ma charakter prewencyjny i ma uniemożliwić dalsze rozporządzanie majątkiem w sposób utrudniający egzekucję ewentualnego wyroku.
Jednocześnie przypomniano, że na takie postanowienie przysługuje zażalenie, co oznacza, że sprawa może trafić do sądu jeszcze przed rozstrzygnięciem o areszcie.
Prokuratura złożyła już wcześniej wniosek o tymczasowe aresztowanie polityka, wskazując na obawę ucieczki, ukrywania się oraz możliwość utrudniania postępowania.
Ziobro, komentując najnowszą decyzję na platformie X, uznał ją za „kolejny akt politycznej zemsty” i podkreślił, że w jego ocenie działania śledczych są bezprawne.
Stwierdził również, że prokuratura próbuje go ukarać za prowadzone wcześniej śledztwa przeciwko politykom bliskim obecnej władzy, które jego zdaniem są teraz marginalizowane.
Zapewnił jednocześnie, że czuje się niewinny i nie obawia się konsekwencji, a prawdziwe problemy — jak twierdzi — mają dopiero nadejść dla jego przeciwników politycznych.
Ziobro zaznaczył, że osoby odpowiedzialne za jego zdaniem „polityczne prześladowania” poniosą skutki swoich decyzji, gdy sytuacja polityczna ulegnie zmianie.
W śledztwie dotyczącym Funduszu Sprawiedliwości prokuratura zebrała już materiał, który — jak podkreśla — wskazuje na podejrzenie popełnienia przez Ziobrę 26 przestępstw.
Zarzuty mają dotyczyć tworzenia i kierowania zorganizowaną grupą przestępczą, ustawiania konkursów na dotacje oraz przywłaszczania środków publicznych.
Sejm uchylił jego immunitet w całości, zgadzając się zarówno na postawienie zarzutów, jak i na jego zatrzymanie oraz aresztowanie.
Sam Ziobro od kilku dni przebywa poza granicami Polski i informował, że jest w Budapeszcie, choć nie zadeklarował jednoznacznie, czy planuje powrót.
Podkreślił, że chce „bronić się słowem i prawdą”, a czas na pełne wyjaśnienie sprawy — jak twierdzi — dopiero nadejdzie.
W jego ocenie wniosek o aresztowanie jest wyłącznie reakcją na wcześniejsze śledztwa dotyczące korupcji w otoczeniu obecnego premiera.
Sprawa Funduszu Sprawiedliwości wciąż się rozwija, a kolejne decyzje organów ścigania tylko pogłębiają polityczny konflikt, który już dawno wymknął się poza ramy jednolitej debaty.