Niestety… Te osoby będą musiały zwrócić 14. emeryturę

Wiadomości

14 emerytura, nazywana również “czternastką”, to dodatkowe świadczenie pieniężne przyznawane emerytom i rencistom w Polsce. Wprowadzono ją jako formę wsparcia dla osób otrzymujących niskie emerytury i renty

Już niebawem na konta seniorów ma trafić 14. emerytura. Jednakże, jak wynika z informacji, które pojawiły się w mediach, niektóre osoby będą musiały oddać to świadczenie do ZUS. Kto musi zwrócić pieniądze?

Trzynasta i czternasta emerytura są dla wszystkich seniorów, ale nie każdy kwalifikuje się do otrzymania świadczeń. Co więcej, ZUS ostrzega, że niektórzy seniorzy będą musieli zwrócić 13. i 14. emeryturę.

Podobnie jak w przypadku 13. emerytury, tak samo czternastka zostanie wypłacona w wysokości minimalnego świadczenia. Oznacza to, że do seniorów trafi  1780,96 zł brutto (1620,65 zł netto). Nie wszyscy jednak otrzymają 14. emeryturę w takiej właśnie kwocie.

1 czerwca w życie weszły zmiany w przepisach, a czasu na zapoznanie się z nimi świadczeniobiorcy mają niewiele. Część z nich będzie musiało oddać czternastkę z powrotem do ZUS, a wypłaty przewidziano na wrzesień.

Przyglądając się kwestii wypłat 14. emerytury, należy zwrócić uwagę na dwa limity dorabiania. Po przekroczeniu pierwszego, w wysokości 70% przeciętnego wynagrodzenia, wysokość czternastki zostaje zmniejszona. Obecnie jest to kwota 5703,20 zł. Powyżej  10 591,60 zł, czyli 130% przeciętnego wynagrodzenia, które stanowi drugi próg dorabiania, świadczenie zostaje całkowicie wstrzymane.

W sytuacji, kiedy senior emeryt, nie dorabia a przekracza kwotę 130 procent przeciętnej wypłaty, ZUS może zawiesić mu świadczenie, o osoba ta może stracić prawo do 13. i 14. emerytury.

Nie zawsze takie informacje są wiadome, przed wypłata tego świadczenia, gdyż weryfikacja dodatków następuje w określonych terminach, i może się okazać, że senior, który otrzymał pieniądze, będzie je musiał po prostu zwrócić do ZUS.

Podwyższony wiek emerytalny tylko dla kobiet?

Wiek emerytalny kobiet jest do zmiany – to prawie przesądzone. Argumenty są dużej wagi: dyskryminacja – bo mężczyzn dotyczy wiek emerytalny pięć lat wyższy i ekonomiczne – kobiety z tego powodu dostają dużo niższe emerytury. Bardziej dyskusyjna jest kwestia czy ogólnie wiek emerytalny powinien być podwyższony.

Jedynym uzasadnieniem dla zrównania wieku emerytalnego kobiet i mężczyzn jest fakt, że obecne różnicowanie wieku emerytalnego na podstawie płci jest jawną formą dyskryminacji.

Nie ma argumentów ekonomicznych za taką zmianą. Problem niższych emerytur kobiet można rozwiązać poprzez instrumenty ekonomiczne, takie jak zachęty do dłuższej aktywności zawodowej.

Przykładowo, wydłużenie życia zawodowego kobiet przyczyniło się do wzrostu liczby kobiet pobierających emerytury powyżej 5000 zł.

Zamiast ustawowego zrównania wieku emerytalnego, ustawodawca powinien wspierać ten trend poprzez różne środki, takie jak zmiany w systemie podatkowym czy pokrywanie składek emerytalnych podczas urlopów wychowawczych.

Fakty są niepodważalne od 2012 roku średnia emerytura kobiet jest o ok. 30% niższa od średniej emerytury mężczyzn i ok. 15% niższa od średniej emerytury.

Średnia emerytura wypłacana przez ZUS po waloryzacji w marcu 2023 roku wyniosła 3 311,61 zł brutto. Średnia emerytura mężczyzn wyniosła 4 103,07 zł brutto, podczas gdy średnia emerytura kobiet wyniosła 2 792,86 zł brutto.

Wszyscy zdają sobie sprawę, że tematy wieku emerytalnego oraz niższych emerytur kobiet nie da się zamieść pod dywan – jakieś decyzje być muszą.
Obawy o konsekwencje polityczne zmienić tego nie mogą, Zresztą jeśli problem będzie rozwiązywany racjonalnie – z umiejętnym przekonaniem przez edukację i argumentację tych, którzy podchodzą do niego irracjonalnie – cena polityczna do zapłacenia nie musi być wielka.

W dyskusji zauważa się, że należy przede wszystkim uświadomić kobietom, zwłaszcza tym pracującym fizycznie, że późniejsze przejście na emeryturę nie jest karą. W praktyce oznacza to konieczność znalezienia elastycznego rozwiązania prawno-ustrojowego, które uniknie sytuacji, w której osoba z powodów zdrowotnych nie może już pracować, ale nie ma jeszcze ustawowego wieku emerytalnego.