OD PÓŁNOCY STAN WYJĄTKOWY, ODWOŁANE BOŻONARODZENIOWE JARMARKI ORAZ WIĘKSZE WYDARZENIA [CZECHY]

Wiadomości

Informacje o koronawirusie w Polsce:

Na oficjalnym profilu ministerstwa zdrowia na twitterze codziennie pojawia się informacja o nowych przypadkach zakażeń koronawirusem w Polsce.

Tak jest też i dzisiaj (25.11). W ciągu ostatnich kilku dni odnotowany został ogromny procentowy skok ilości zakażeń oraz zgonów.

Oto wpis ministerstwa:

Mamy 28 128 nowych i potwierdzonych przypadków zakażenia #koronawirus z województw: mazowieckiego (4886), śląskiego (3444), małopolskiego (2332), wielkopolskiego (2309), dolnośląskiego (2087), pomorskiego (1769), łódzkiego (1601), lubelskiego (1580), kujawsko-pomorskiego (1536),zachodniopomorskiego (1333), podkarpackiego (1229), warmińsko-mazurskiego (971), opolskiego (782), podlaskiego (727), lubuskiego (654), świętokrzyskiego (654). 234 zakażenia to dane bez wskazania adresu, które zostaną uzupełnione przez inspekcję sanitarną.Z powodu #COVID19 zmarło 120 osób, natomiast z powodu współistnienia COVID-19 z innymi schorzeniami zmarło 377 osób. Liczba zakażonych koronawirusem 3 434 272 / 82 186 (wszystkie pozytywne przypadki/w tym osoby zmarłe).W związku z korektami wprowadzanymi na bieżąco przez laboratoria w systemie EWP, globalna liczba zakażeń i zgonów od początku pandemii może nie być sumą kolejnych dziennych zakażeń lub zgonów.

Kolejne państwo wprowadza lockdown, tym razem nasi sąsiedzi

Kończący urzędowanie rząd Czech Andreja Babisza ogłosił w czwartek stan wyjątkowy, który ma obowiązywać od północy przez 30 dni – podał portal informacyjny iDNES, powołując się na premiera.

Mowa jest o odwołaniu jarmarków świątecznych, imprez masowych z udziałem więcej niż 1000 osób oraz zamknięcie w godzinach nocnych restauracji, barów i klubów. Szczegóły są ustalane i mają zostać przedstawione na konferencji prasowej premiera i ministra zdrowia Adama Vojtiecha.

Obostrzenia od 1 grudnia?

Wczoraj odbyła się konferencja ministra zdrowia Adama Niedzielskiego, która dotyczyła przede wszystkim czwartej fali pandemii koronawirusa i jej rozwoju. Już niedługo czeka nas prawdziwe apogeum.

– W przypadku jeśli nie będziemy mieli sygnałów, że osiągamy apogeum i mamy do czynienia z perspektywą spadków liczby zakażeń, to wdrażane instrumenty będą musiały przewidywać wzmacnianie restrykcji – mówił na konferencji prasowej minister zdrowia Adam Niedzielski.

— Dzisiejsze wyniki powyżej 28 tys. zakażeń, ponad 18 tys. hospitalizacji, to są liczby, które są duże i wzmagają niepokój i komentowane są jako liczby o dużej skali i oddziaływania. Wkraczają w sferę wydolności systemu opieki zdrowotnej – skomentował Adam Niedzielski.

– Sytuację, która jest teraz, oceniamy jako niebezpieczną. W naszym przekonaniu i mówię o perspektywie tego tygodnia i przyszłego będziemy mieć apogeum zakażeń — przekazał Niedzielski. 

„W przypadku, jeśli nie będziemy mieli sygnałów, które mówią o tym, że osiągamy apogeum i mamy do czynienia z perspektywą spadków, to na pewno wdrażane instrumenty będą musiały przewidywać zwiększanie restrykcji i dalsze kroki związane m.in. z tym, by limity, które obowiązują teraz miały bardziej dolegliwą postać” – zapowiedział szef MZ.

„Ten scenariusz będzie oznaczał, ze być może na początku grudnia będziemy musieli podejmować takie decyzje” – dodał.

Rząd ma rozważać wprowadzenie nowych obostrzeń już od 1 dnia grudnia – nieoficjalnie dowiedziała się Interia.

Wprowadzenie dodatkowych obostrzeń rekomenduje Rada Medyczna przy premierze, opowiada się za nimi także minister zdrowia Adam Niedzielski. Ostateczna decyzja jeszcze nie zapadła, ale możliwe, że od 1 grudnia zostaną wprowadzone ostrzejsze limity osób mogących przebywać w zamkniętych pomieszczeniach.

W poniedziałek rzecznik rządu Piotr Müller powiedział w Polsat News, że jeżeli pojawią się nowe obostrzenia, stanie się to „w miejscach, w których faktycznie system służby zdrowia jest niewydolny”. Uściślał, że są takie lokalizacje na mapie Polski, „które już takie ryzyka stwarzają”. 

Prawdopodobnie kluczowe w podjęciu decyzji będzie liczba zakażeń w tym tygodniu. Jeśli nie spełni się pierwsza prognoza, w której przewidywana jest stabilizacja dziennych zakażeń możemy spodziewać się rozszerzenia obecnych obostrzeń.

Morawiecki ogłosił kolejną tarczę

Mateusz Morawiecki i Jacek Sasin zwołali konferencję, na której zapowiedziana została „tarcza antyinflacyjna”.

– Już od 20 grudnia na pięć miesięcy wdrażamy obniżkę cen paliw poprzez wysokość akcyzy – ogłosił premier Mateusz Morawiecki. Ogłosił też inne elementy pakietu antyinflacyjnego. Mają obniżyć ceny energii elektrycznej, gazu, paliw i żywności. „Polacy zyskają 10 mld zł” – zapewnił szef rządu.

— Dziś proponujemy duży program obniżek podatków, aby zamortyzować skutki inflacji — poinformował w czwartek premier Mateusz Morawiecki. Dodał, że to „pierwsza seria działań”.

Podczas konferencji szef rządu podkreślił, że za podwyżkami cen gazu, a tym samym nawozów i dalej żywności — stoi Gazprom.

Przemawiający po Morawieckim Jacek Sasin orzekł, że trudna sytuacja jest konsekwencją epidemii koronawirusa, z którą, zdaniem polityka, polska gospodarka poradzić miała sobie całkiem nieźle, dzięki wprowadzeniu tarcz antykryzysowych.

Nie żyje Urszula Gałecka

Nie żyje Urszula Gałecka. Aktorka zagrała w takich działach jak: „Kolumbowie”, „Polowanie na muchy” czy „Czekam na Monte Carlo”. Artystka miała 71 lat. Cieszyła się niesamowitą urodą.

Bardzo smutna wiadomość  W Warszawie w wieku 71 lat zmarła Urszula Gałecka, filmowa piękność przełomu lat 60. i 70., niezawodowa aktorka, która w latach 1968-71 pojawiła się w ośmiu tytułach, począwszy od „Mola”, przez „Strukturę kryształu”, „Polowanie na muchy”, „Kolumbów”, „Album polski”, do telewizyjnego „Dekamerona 40”. Największa postać przypadła jej w dramacie sportowym „Czekam na Monte Carlo” w którym jej bohaterka nazywała się Ursula Anderson, co było zabawnym nawiązaniem do Ursuli Andress, Gałecka ze względu na typ urody była nazywana jej polskim odpowiednikim. – czytamy we wpisie na Facebooku.

Spoczywaj w pokoju!

Konferencja ministra zdrowia, co z obostrzeniami?

Dziś odbyła się pilna konferencja ministra zdrowia Adama Niedzielskiego, która dotyczyła przede wszystkim czwartej fali pandemii koronawirusa i jej rozwoju. Już niedługo czeka nas prawdziwe apogeum.

– W przypadku jeśli nie będziemy mieli sygnałów, że osiągamy apogeum i mamy do czynienia z perspektywą spadków liczby zakażeń, to wdrażane instrumenty będą musiały przewidywać wzmacnianie restrykcji – mówił na konferencji prasowej minister zdrowia Adam Niedzielski.

— Dzisiejsze wyniki powyżej 28 tys. zakażeń, ponad 18 tys. hospitalizacji, to są liczby, które są duże i wzmagają niepokój i komentowane są jako liczby o dużej skali i oddziaływania. Wkraczają w sferę wydolności systemu opieki zdrowotnej – skomentował Adam Niedzielski.

– Sytuację, która jest teraz, oceniamy jako niebezpieczną. W naszym przekonaniu i mówię o perspektywie tego tygodnia i przyszłego będziemy mieć apogeum zakażeń — przekazał Niedzielski. 

„W przypadku, jeśli nie będziemy mieli sygnałów, które mówią o tym, że osiągamy apogeum i mamy do czynienia z perspektywą spadków, to na pewno wdrażane instrumenty będą musiały przewidywać zwiększanie restrykcji i dalsze kroki związane m.in. z tym, by limity, które obowiązują teraz miały bardziej dolegliwą postać” – zapowiedział szef MZ.

„Ten scenariusz będzie oznaczał, ze być może na początku grudnia będziemy musieli podejmować takie decyzje” – dodał.

Nie zobaczymy już Kurdej-Szatan w reklamie Play?

Plotkarski portal Pudelek poinformował w środę, że sieć komórkowa Play zamierza definitywnie zakończyć współpracę z aktorką Barbarą Kurdej-Szatan. – Mają dosyć tego zamieszania i awantur – twierdzi informator serwisu.

Źródło, na które powołuje się Pudelek, przekonuje, że w sieci mają już dosyć „zamieszania i awantur” związanych z aktorką.

Play nie przedłuży kontraktu z Kurdej-Szatan. Czekają po prostu, aż skończy się ten, który teraz obowiązuje. (…) Mają dosyć tego zamieszania i awantur, listów protestacyjnych od klientów, które otrzymują i które blokują im skrzynki

—czytamy.

Przypomnijmy – na początku listopada aktorka opublikowała wpis, w którym nazwała funkcjonariuszy Straży Granicznej „maszynami bez serca i mózgu” oraz „mordercami”. Post po kilkudziesięciu godzinach usunęła.

Smutne wieści dla fanów serialu „M jak miłość”. Robert Moskwa umrze?

Czy Robert Moskwa odchodzi z „M jak miłość”? Serialowy Artur, mąż Marysi, w nowym odcinku serialu TVP źle się poczuje i trafi do szpitala.

Śmierć Artura na schodach domu w Grabinie, na oczach zrozpaczonej Barbary to byłby szok i wielki smutek dla fanów, porównywalny do innych wielkich pożegnań w „M jak miłość”. 

Wiadomo bowiem, że w trakcie jednej z nadchodzących emisji Artur zasłabnie na werandzie. Jak się okazuje, będzie to związane z faktem zbagatelizowania objawów choroby, z którą się zmaga.

W sieci pojawiły się już zdjęcia, na których widać, jak służby medyczne udzielają pomocy Arturowi. Nie ma jednak pewności, czy postać uda się odratować.

Koszmarne wieści napływają z Bułgarii. Nie żyje kilkadziesiąt osób

Autokar jadący autostradą Struma w zachodniej Bułgarii stanął w płomieniach. Zginęło co najmniej 45 osób, wśród ofiar są dzieci – poinformowały miejscowe władze.

Do śmiertelnego wypadku miało dojść we wtorek 23 listopada około godziny 2 nad ranem (godziny 3 czasu polskiego – red.) niedaleko wsi Bosnek.

Agencja TASS informuje o 46 ofiarach. Wśród nich ma być aż 12 dzieci. Siedem osób ma być rannych i zostały one zabrane do szpitali. Łącznie w pojeździe miało znajdować się 52 pasażerów. Podobne dane podaje agencja Reutera.

O szczegółach będziemy informować na bieżąco!

Coraz więcej uczniów powraca na nauczanie zdalne, czy rząd wprowadzi taki nakaz?

Mimo że minister Przemysław Czarnek podkreślał niedawno, że nie jest w stanie przewidzieć, czy w przyszłości nie zajdzie konieczność powrotu do edukacji zdalnej. Tymczasem dane wskazują, że już 320 tys. uczniów uczy się częściowo zdalnie (całkowicie zdalnie oraz hybrydowo) – podaje TVN 24.

Już niespełna dwa tygodnie po rozpoczęciu roku szkolnego pojawiły się pierwsze informacje o zakażonych uczniach, a tym samym placówkach na kwarantannie. Chociaż każdego kolejnego tygodnia przybywało chorych, rząd nadal nie zdecydował się na odgórne zamknięcie szkół i wprowadzenie lockdownu. 

– Nie jestem wróżką i nie jestem w stanie przewidzieć, co będzie za miesiąc, dwa czy trzy – mówił w czwartek 18 listopada w Polskim Radiu minister edukacji i nauki Przemysław Czarnek. Podkreślał, że nigdy nie obiecywał, że zdalna nauka nie powróci w tym roku szkolnym. – Na ten moment nie przewidujemy systemowego przejścia na tryb zdalny we wszystkich szkołach – zastrzegł.

A Wy uważacie, że rząd powinien powrócić naukę zdalną?