PILNE! Poważne tarapaty Krystyny Pawłowicz! Będą duże kłopoty?

Wiadomości

Krystyna Pawłowicz w tarapatach.

Do sądu wpłynął akt oskarżenia ws. byłej posłanki PiS, a obecnie sędzi Trybunału Konstytucyjnego Krystyny Pawłowicz. Chodzi o sprawę domniemanego nawoływania do nienawiści na tle rasowym. Poza byłą parlamentarzystką chodzi jeszcze o 11 innych polityków.

Sprawa dotyczy treści spotu wyborczego Prawa i Sprawiedliwości pt. “Bezpieczny samorząd” z 2018 roku. Obok Pawłowicz przed sądem stanąć mogą: szef MON Mariusz Błaszczak, minister kultury Piotr Gliński i europoseł z Solidarnej Polski Patryk Jaki.

“Do Sądu Rejonowego dla Warszawy Mokotowa wpłynął subsydiarny akt oskarżenia złożony przez oskarżyciela posiłkowego R.G. Sprawie nie wyznaczono terminu” – przekazało biuro prasowe Sądu Okręgowego w Warszawie w odpowiedzi na pytanie dziennikarzy “Super Expressu”.

Za czyny zarzucane 12 politykom PiS grozi kara do dwóch lat więzienia. Krystyna Pawłowicz chroniona jest sędziowskim immunitetem i do końca kadencji w Trybunale Konstytucyjnym prawdopodobnie nie zostanie pociągnięta do odpowiedzialności.

Koszmarny wypadek czterech aut.

Poważny wypadek na alei Armii Krajowej w Gdańsku. Po 9:30 na trasie do centrum Gdańska zderzyły się cztery samochody. Jedno z aut stanęło w płomieniach. Jego pasażerki nie udało się uratować.

Strażacy potwierdzili, że doszło do wypadku czterech aut, jedno z nich stanęło w płomieniach.

– Poszkodowani zostali kierowca i pasażerka, ewakuowały ich osoby postronne. Pożar udało się ugasić, pasażerka była reanimowana – informowały służby ratunkowe.

Niestety kobiety, pasażerki płonącego auta, nie udało się uratować.

Ze wstępnych informacji policji wynika, że do wypadku mogła przyczynić się wysoka prędkość, zbyt mały odstęp od poprzedzającego pojazdu i kiepska pogoda.

– 46-latek z Gdańska kierujący samochodem osobowym marki Volvo, jadąc al. Armii Krajowej, najprawdopodobniej nie dostosował prędkości do warunków ruchu, w tym do poprzedzającego go samochodu marki BMW – przyznała w rozmowie z portalem zawszepomorze.pl podinsp. Magdalena Ciska, oficer prasowa policji w Gdańsku.

500 plus zostanie podwyższone?

Waloryzacja 500 plus to temat który pojawia się coraz częściej. Rodzice chcieliby podwyżek świadczenia.

Czy jest szansa, że tak się stanie? W końcu powiało optymizmem!

Początkowo 500 plus było przyznawane tylko na drugie i kolejne dziecko w rodzinie, ale potem nastąpiły zmiany w 500 plus. Przypomnijmy, że przed trzema laty, 1 lipca 2019 r., wprowadzono świadczenie w wysokości 500 złotych na każde dziecko do ukończenia pełnoletności. 

Prof. Julian Auleytner, były prezes Polskiego Towarzystwa Polityki Społecznej i rektor Wyższej Szkoły Pedagogicznej w Warszawie, uważa, że świadczenie 500 plus powinno być waloryzowane, o czym powiedział w wywiadzie dla money.pl. 

Tak, ta kwota powinna być bezwzględnie waloryzowana ze względu na godność dzieci. Należy wziąć pod uwagę, że waloryzuje się świadczenia emerytalne, waloryzuje się 14. emeryturę dla wybranej grupy biedniejszych emerytów, a nie waloryzuje się sumy, która pod nazwą „zasiłek wychowawczy” była przeznaczona jako z jednej strony asekuracja przed ubóstwem, z drugiej jako pewnego rodzaju inwestycja w dzieci. Można powiedzieć, że rząd kieruje się bardziej rachunkiem poparcia wyborców starszych, aniżeli potrzebami, które są związane z edukacją przyszłych pokoleń. Dzisiaj dzieci i młodzież szczególnie wymagają troski. Obserwujemy, jakie są problemy w szkołach, jakie trudności sprawiają egzaminy – czy to ósmoklasisty, czy maturalne. Korepetycje to tylko skrót myślowy przedegzaminacyjnych problemów.

Również w PiS są zwolennicy podwyższenia świadczenia dla dzieci.

Rozpoczynamy ofensywę programowo-polityczną. W sobotę odbędzie się konwencja PiS, na której przedstawimy nowe propozycje. Jest też pomysł, aby 500 plus zamienić w 700 plus, bo inflacja zjada zasiłek

– powiedział w wywiadzie dla „Super Express” ważny polityk parti rządzącej.

Abonament RTV w górę. Podano nowe stawki

W 2023 r. wysokość miesięcznej opłaty abonamentowej za używanie odbiornika radiowego wyniesie 8

,70 zł, a telewizyjnego 27,30 zł ogłosiła Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji. To odpowiednio o 16 proc. i 11 proc. więcej niż przed rokiem.

Abonament RTV to opłata pobierana w celu realizacji misji publicznej telewizji i radia. O wysokości abonamentu RTV decyduje Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji, natomiast instytucją, która odpowiada za pobór opłat abonamentowych, jest Poczta Polska. 

Wpływy z tego tytułu zasilą media publiczne. Jak czytamy na portalu wirutalnemedia.pl, w budżecie na ten rok Telewizja Polska zapisała 2,066 mld zł z abonamentu rtv i rekompensaty abonamentowej. “To więcej niż w ub.r., kiedy publiczny nadawca uzyskał 1,71 mld zł z rekompensaty i 331,4 mln zł z opłaty abonamentowej” – pisze portal. 

Obowiązek płacenia abonamentu RTV ma każdy, kto posiada odbiornik radiowy lub telewizyjny. Zgodnie z prawem przyjmuje się, że osoba, która posiada sprawny odbiornik w stanie umożliwiającym natychmiastowy odbiór programu, używa go. Nie ma znaczenia, czy rzeczywiście z niego korzystamy – jeżeli mamy w domu radio lub telewizor, jesteśmy zobowiązani do płacenia abonamentu RTV. 

W Polsce aż 3,7 mln osób nie musi płacić abonamentu rtv. To m.in. osoby powyżej 75 roku życia, obywatele ze znacznym stopniem niepełnosprawności, całkowicie niezdolne do pracy lub posiadające pierwszą grupę inwalidzką. Abonamentu nie muszą płacić też inwalidzi wojenni, wojskowi, osoby represjonowane w czasie PRL, a także pobierające emeryturę nieprzekraczającą połowy przeciętnej pensji.