PILNE! PUTIN WŁAŚNIE PODPISAŁ BARDZO WAŻNY DEKRET! BĘDĄ ZMIANY!

Wiadomości

Informacje o koronawirusie w Polsce:

Na oficjalnym profilu ministerstwa zdrowia na twitterze codziennie pojawia się informacja o nowych przypadkach zakażeń koronawirusem w Polsce. 

Tak jest też i dzisiaj (31.03).

Mamy 4 997 (w tym 505 ponownych zakażeń) potwierdzonych przypadków zakażenia #koronawirus z województw: mazowieckiego (784), wielkopolskiego (482), śląskiego (466), dolnośląskiego (429), lubelskiego (418), pomorskiego (409), małopolskiego (335), łódzkiego (327),54 zakażenia to dane bez wskazania adresu, które zostaną uzupełnione przez inspekcję sanitarną. 38 osób zmarło z powodu #COVID19, 95 osób zmarło z powodu współistnienia COVID-19 z innymi schorzeniami.Liczba zakażonych koronawirusem 5 962 931/ 115 173 (wszystkie pozytywne przypadki/w tym osoby zmarłe).

Prezydent Rosji podpisał dekret o poborze.

Władimir Putin podpisał dekret o poborze, na mocy którego wiosną tego roku, do obowiązkowej służby wojskowej zostanie powołanych ok. 135 tys. osób. Tym samym dekretem prezydent Rosji zakończył służbę wojskową tych poborowych, których czas służby wojskowej zakończył się. Dokument został opublikowany 31 marca.

Ministerstwo obrony twierdzi, że „powołanie nie ma nic wspólnego” z wojną na Ukrainie – poinformowała Agencja Reutera.

“Pobór obywateli Rosji w wieku od 18 do 27 lat do służby wojskowej od 1 grudnia do 15 czerwca 2022 r., niebędących w rezerwie i podlegających powołaniu do służby wojskowej zgodnie z prawem federalnym, łącznie 134 tys. 500 osób” — czytamy w dekrecie Putina.

Wojna w Ukrainie. Amerykanie oszacowali straty Rosjan. “Ponad 10 tys. zabitych”

Podsekretarz stanu USA Victoria Nuland w jednym z ostatnich wywiadów poinformowała, że według amerykańskich szacunków w wojnie w Ukrainie zabitych zostało ponad 10 tys. rosyjskich żołnierzy.

– Ponoszą niesamowite straty, według naszych szacunków, ponad 10 tys. Rosjan zginęło – przekazała. Wypowiedź Nuland jest o tyle istotna, ze do tej pory Amerykanie unikali informowania o stratach rosyjskiej armii, zasłaniając się brakiem sprawdzonych danych.

Podsekretarz Stanu dodaje, że niedocenienie ukraińskiego wojska przekłada się na brak postępów w negocjacjach pokojowych. –Dotychczas stanowisko Rosji było takie: skapitulujcie, a potem może porozmawiamy (…) Dopóki nie będziemy mieć prawdziwego zawieszenia broni, nie będziemy mieć poważnych rozmów, ale zobaczymy – mówi.

Rosjanie popełniają multum błędów. Sądzili, że to będzie łatwa wojna

– Brak nowoczesnej siatki maskującej jest najnowszym przykładem tego, co analitycy nazywają szeregiem taktycznych błędów Rosjan od czasu rozpoczęcia inwazji na Ukrainę – oceniają eksperci “Washington Post”.

Według analityka, Roba Lee, który jest przedstawicielem amerykańskiego think tanku FPRI, Rosjanie sądzili, że w łatwy i prosty sposób wygrają wojnę w Ukrainie, dlatego nie przyłożyli się do wykorzystania profesjonalnego kamuflażu swojego sprzętu wojskowego.

Ukraina: referendum ws. układu pokojowego możliwe tylko po wycofaniu wojsk

Kiedy koniec wojny na Ukrainie? Traktat pokojowy z Rosją jest możliwy, ale Ukraina stawia ważny warunek.

Ewentualne referendum ws. układu pokojowego z Rosją będzie mogło zostać przeprowadzone na Ukrainie dopiero, kiedy Moskwa wycofa swoje wojska na pozycje z 23 lutego br. – oświadczył w środę doradca prezydenta Zełenskiego, Mychajło Podolak, cytowany przez portal informacyjny RBK.

– Referendum nie może odbyć się dzisiaj, ponieważ dzisiaj mamy stan wojenny. Oczywiście procedura przeprowadzania referendów na Ukrainie jest jasna i wyważona. Przejdziemy do procedury uruchamiania referendum dopiero po opuszczeniu naszego terytorium przez wojska rosyjskie. Powinny one wycofać się co najmniej na na pozycje z 23 lutego 2022 r. – powiedział Podolak.

Jak zaznaczył, dopiero po spełnieniu tego warunku zadziała Konwencja Wiedeńska, która nie uznaje traktatów pokojowych zawartych pod przymusem. – Zniesiemy stan wojenny tylko wtedy, gdy nie będzie wojsk Federacji Rosyjskiej – dodał prezydencki doradca.

Wywiad ujawnił kompromitację rosyjskiej armii.

Deklarowane przez Rosję skupienie się na ofensywie w Doniecku i Ługańsku jest prawdopodobnie milczącym przyznaniem, że ma ona trudności z utrzymaniem więcej niż jednej znaczącej osi natarcia – oznajmiło brytyjskie ministerstwo obrony narodowej w codziennym raporcie wywiadowczym.

Jak sugerują w swoim codziennym raporcie wywiadowczym brytyjskie służby, Rosja wpadła w poważne tarapaty i robi wszystko, by wyjść z nich z twarzą.

Oświadczenie kremlowskiego ministra obrony Siergieja Szojgu dotyczące skupienia się na Donbasie i Ługańsku to, ich zdaniem, jedynie przykrywka dla niemożności zapewnienia logistyki wielu osiom natarcia.

Jednostki rosyjskie, które poniosły ciężkie straty, zostały zmuszone do powrotu na Białoruś i do Rosji w celu reorganizacji i uzupełnienia zapasów. Działania te dodatkowo obciążają i tak już napiętą logistykę rosyjską i pokazują trudności, jakie Rosja ma z reorganizacją swoich jednostek w wysuniętych rejonach na Ukrainie. Rosja prawdopodobnie będzie nadal kompensować swoje ograniczone możliwości manewrowania na polu walki zmasowanymi atakami artyleryjskimi i rakietowymi – czytamy w raporcie.