Smutne wieści. Gwiazdor TVN wyznał prawdę o swojej chorobie. “Nie ma spektakularnie pozytywnych perspektyw”

Wiadomości

Informacje o koronawirusie w Polsce

Na oficjalnym profilu ministerstwa zdrowia na twitterze codziennie pojawia się informacja o nowych przypadkach zakażeń koronawirusem w Polsce. 

Tak jest też i dzisiaj (11.01).

Oto wpis ministerstwa:

Mamy 35 777 (w tym 3668 ponownych zakażeń) potwierdzonych przypadków zakażenia #koronawirus z województw: wielkopolskiego (4937), mazowieckiego (4575), kujawsko-pomorskiego (3714), śląskiego (3447), dolnośląskiego (2756), pomorskiego (2251), łódzkiego (2070),zachodniopomorskiego (1993), małopolskiego (1992), lubelskiego (1867), lubuskiego (1259), warmińsko-mazurskiego (1176), świętokrzyskiego (1155), opolskiego (934), podkarpackiego (778), podlaskiego (735).138 zakażeń to dane bez wskazania adresu, które zostaną uzupełnione przez inspekcję sanitarną. 72 osoby zmarły z powodu #COVID19, 218 osób zmarło z powodu współistnienia COVID-19 z innymi schorzeniami.

Piotr Balicki ma raka. “Nie ma spektakularnie pozytywnych perspektyw”

Prezenter Piotr Balicki zdobył się na osobiste wyznanie, które wstrząsnęło jego fanami. Jak ujawnił, mierzy się z rakiem, który odbiera mu siły. Fani Balickiego dowiedzieli się także, że gwiazdor przebywa obecnie na oddziale onkologicznym.

Piotr Balicki od lat pracuje przy produkcji programów telewizyjnych jako warm-upper, czyli animator publiczności. Jak sam mówił w jednym z wywiadów, “to osoba która czuwa nad tym, aby widownia biorąca udział w programie, wiedziała jak zachować się w danych momentach nagrania”.

11 lutego mężczyzna związany ze stacją TVN zdobył się na ważne, smutne wyznanie. Na swoim profilu na Instagramie opublikował post, w którym przyznał, że walczy z rakiem. 

Nie ma ma co dłużej udawać, robić szpagaty intelektualne, kto wiedzieć powinien, a kto nie. Uciekać za parawany nieodczytanych niby wiadomości… Nie mam niestety już sił, by ciągle opowiadać to samo. Może przez to, że dosłownie je straciłem. Czas, by tajemnica Poliszynela przestała nią być. To, co napiszę, nie ma wywołać fali współczucia. Chcę tylko zatrzymać falę codziennych wiadomości w stylu ‘właśnie się dowiedziałam…’ itp.” – zaczął osobiste wyznanie.

Otóż potwierdzam. Do mojego domku zwanego ‘ciałem’ wpadł wilk, ale postanowił nie pukać. Wlazł chamsko, rozsiadł się na kanapie i dość szybko zaczął się panoszyć i po łazience, i po sypialni. A gdy wszedł do kuchni, potłukł naczynia. Schował się, a ja wstałem, żeby sprawdzić, co się stało. Było już trochę za późno. Bo wilk jest już na chacie, nie chce z niej wyjść, a ja zacząłem właśnie go gonić. Niestety, skubaniec zna rozkład pomieszczeń i szybko się przemieszcza, a był podstępny i niesamowicie cichy. I tak pozostawił sporo sierści w różnych miejscach. Posprzątanie tego niestety nie jest już łatwe” – opisał metaforycznie Piotr Balicki.

Życzymy mnóstwo siła i wygranej walki!

Pilne wieści dla emerytów!

Świadczenia emerytalne wzrosną od 1 marca o 7 procent; jest to wzrost bezprecedensowy, ponieważ do tego dodajemy jeszcze 13. emeryturę i kolejne kilka procent z 14. emerytury, którą wypłacimy w drugiej połowie tego roku – oświadczył w piątek premier Mateusz Morawiecki.

Na piątkowej konferencji prasowej premier Mateusz Morawiecki poinformował o wysokości tegorocznej waloryzacji.

– W tym roku zastosujemy specjalny mechanizm waloryzacyjny. Znacznie wyższy, o wiele miliardów wyższy niż ten, do którego jesteśmy zobowiązani ustawowo. Świadczenia wzrosną od 1 marca o 7 proc. To wzrost bezprecedensowy – powiedział szef rządu.

– Troska o seniorów jest naszym najwyższym priorytetem – rozpoczął premier Mateusz Morawiecki. Chwilę później oznajmił, że w tym roku świadczenia emerytów i rencistów wzrosną o 7 proc.

W praktyce oznacza to, że niektórzy otrzymają dodatkowe 190 zł brutto. Premier zapowiedział, że od 1 marca najniższa emerytura „będzie wyższa niż 1,2 tys. zł”.

Kolejna dymisja w rządzie. Jest decyzja premiera

Mateusz Morawiecki, który aktualnie jest także minister finansów, odwołał wiceszefa tego resortu – Jana Sarnowskiego. Informacje w tej sprawie przekazała Interia. Polityk był odpowiedzialny m.in. za wdrożenie nowego systemu podatkowego. Mowa o Polskim Ładzie.

Jak słyszymy, dymisja Jana Sarnowskiego to „wyraźny sygnał, że nie będzie zgody na kolejne potknięcia” przy wprowadzaniu Polskiego Ładu, flagowego programu rządu. 

Przypomnijmy: W poniedziałek do dymisji podał się także minister finansów Tadeusz Kościński.

 – Jest to oczywiście podyktowane tym, że minister przyjmuje na siebie odpowiedzialność polityczną za niedociągnięcia, jakie miały miejsce przy wdrażaniu nowych zasad podatkowych – tłumaczyła rzeczniczka PiS Anita Czerwińska. 

– Pan minister Kościński podjął męską decyzję i zrezygnował z funkcji ministra finansów, ponieważ przyjmuje na siebie odpowiedzialność za błędy, niedoskonałości, niedokładności procesu wdrażania zmian podatkowych. To myślę, jest bardzo honorowe podejście. Pan minister Kościński postąpił tak, jak powinien postąpić – komentuje Morawiecki.

Nie żyje Roman Kostrzewski. Lider zespołu Kat miał 61 lat

Kostrzewski śpiewał w Kacie przez ponad 20 lat, od 1981 roku. Jego głos znalazł się na najbardziej znanych wydawnictwach zespołu. W 2004 roku, z powodu konfliktu z gitarzystą Piotrem Luczykiem, odszedł z zespołu razem z perkusistą Ireneuszem Lothem i kontynuował karierę pod szyldem Kat & Roman Kostrzewski.

„I stało się to, czego przez długi czas nie chcieliśmy dopuścić do świadomości, liczyliśmy, że sprawy potoczą się inaczej, a zamiast tej informacji przeczytacie informację o zbliżających się koncertach albo premierze płyty. Niestety…” – napisano w poście, który pojawił się w mediach społecznościowych.

„Z wielkim smutkiem i pogruchotanymi sercami informujemy, że dziś odszedł od nas Romek. Zasnął spokojnie, otoczony dobrą opieką i bliskimi. Już go nie boli. Do zobaczenia w Piekle Przyjacielu!”.

Artysta walczył z nowotworem. Pierwsze informacje o jego chorobie pojawiły się pod koniec 2019 roku, gdy musiał odwołać zaplanowane koncerty zespołu Kat & Roman Kostrzewski.

Nie szykuję się do jakiegokolwiek życia po śmierci. Gdyby takie istniało, przenikałoby się z naszym obecnym życiem – ale się nie przenika. Nie karmię więc swojej wyobraźni tym, co wymyślone. Nie podlegam stresowi wynikającemu ze świadomości śmierci. Szanuję życie takie, jakie jest. Starałem się, żeby moje życie było wspaniałe, i nie mam zamiaru go kończyć, aczkolwiek mam świadomość tego, że moje pragnienia i starania mogą być niewystarczające

– mówił w rozmowie z Gazetą Wyborczą we wrześniu 2021 roku.