Woda zaczyna zalewać polskie miasta! Służby w akcji

Na północy województwa warmińsko-mazurskiego panują bardzo trudne warunki pogodowe.
Śnieg i silny wiatr utrudniają pracę służb oraz poruszanie się po drogach.
Miejscami tworzą się wysokie zaspy, a niektóre pojazdy mają problem z pokonywaniem wzniesień.
Część mieszkańców pozostaje bez prądu, choć ekipy energetyczne cały czas usuwają awarie.
Na drogach pracują pługi i piaskarki, jednak warunki wciąż są bardzo wymagające.
Służby apelują, aby ograniczać podróże do minimum i zachować szczególną ostrożność.
Najpoważniejsza sytuacja występuje w rejonach położonych nad Zalewem Wiślanym.
Silny północny wiatr napiera na wodę i spycha ją w kierunku nadbrzeżnych miejscowości.
We Fromborku woda zaczęła wdzierać się w okolice ulicy Portowej.
Strażacy i pracownicy miejskich służb układają tam worki z piaskiem.
Tworzone są zapory, które mają powstrzymać napływ wody w głąb miasta.
Wysokie fale wykorzystują historyczny kanał Kopernika.
Tą drogą woda wdziera się na teren zabudowany i stwarza realne zagrożenie.
Podobna sytuacja występuje w Suchaczu.
Tam również woda przelewa się przez nadbrzeże portowe.
Służby monitorują poziom wody i starają się ograniczać skutki zalania.
Ich działania są jednak utrudnione przez pogodę i bardzo silny wiatr.
W Elblągu obowiązuje alarm przeciwpowodziowy.
Zamknięto fragment Bulwaru Zygmunta Augusta.
Miasto zrezygnowało także z organizacji zabawy sylwestrowej.
Władze podkreślają, że priorytetem jest bezpieczeństwo mieszkańców.
Rząd i samorządy prowadzą stałą koordynację działań kryzysowych.
Odbyło się spotkanie przedstawicieli MSWiA, RCB oraz wojewodów.
Omówiono sytuację pogodową i możliwe zagrożenia w najbliższych godzinach.
IMGW wydało ostrzeżenia przed oblodzeniem oraz silnym wiatrem.
RCB informuje także o ryzyku zamieci śnieżnych w wielu rejonach.
W przeszłości obowiązywały ostrzeżenia trzeciego stopnia dla części regionu.
Dotyczyły one intensywnych opadów śniegu na Warmii i wschodzie Pomorza.
Pojawiły się też nieprawdziwe informacje o zalaniu przepompowni w Janówku.
Rzecznik wojewody zdementował te doniesienia i zapewnił, że sytuacja jest pod kontrolą.
Służby proszą mieszkańców o śledzenie komunikatów i unikanie zagrożonych miejsc.