Zalane ulice, połamane drzewa i grad wielkości piłek! Potężne burze przechodzą przez Polskę

To nie jest zwykłe pogorszenie pogody.
Przez Śląsk przeszły gwałtowne burze, które w krótkim czasie doprowadziły do poważnych utrudnień.
Ulice zostały zalane, drzewa połamane, a strażacy odbierają kolejne zgłoszenia.
W regionie obowiązuje najwyższy stopień ostrzeżenia przed burzami.
Trudne warunki mogą utrzymywać się jeszcze przez kilka godzin.
Gwałtowna pogoda najpierw uderzyła w południową część województwa śląskiego.
To właśnie stamtąd zaczęły napływać pierwsze informacje o zniszczeniach i interwencjach służb.
Strażacy byli wzywani głównie do skutków intensywnych opadów deszczu oraz silnego wiatru.
W wielu miejscach wiatr łamał gałęzie i przewracał drzewa.
Ulewny deszcz szybko doprowadzał do lokalnych podtopień.
Pierwsze zgłoszenia dotyczyły między innymi Żywca, Szczyrku i Bielska-Białej.
W tych miejscowościach sytuacja pogarszała się bardzo szybko.
Burzom towarzyszyły nie tylko silne opady, ale także gwałtowne porywy wiatru.
W krótkim czasie na drogach i posesjach zaczęły pojawiać się połamane konary.
Woda gromadziła się na ulicach, chodnikach i niżej położonych terenach.
Szczególnie poważnie wyglądała sytuacja w Żywcu przy ulicy Brackiej.
Tam silny wiatr uszkodził dach jednego z budynków.
Zerwany został fragment poszycia o powierzchni około 50 metrów kwadratowych.
To pokazuje, z jak dużą siłą przemieszczała się burza.
Takie zjawiska mogą w kilka minut spowodować zniszczenia, których usuwanie trwa później wiele godzin.
Po przejściu przez południową część regionu komórka burzowa zaczęła przesuwać się dalej.
Trudne warunki dotarły do centralnej części województwa śląskiego.
Problemy pojawiły się między innymi w Katowicach, Chorzowie, Rudzie Śląskiej, Bytomiu, Zabrzu i Gliwicach.
W tych miastach intensywny deszcz bardzo szybko zaczął utrudniać ruch.
Woda zalegała na ulicach, a niektóre odcinki dróg stały się trudne do przejechania.
Kierowcy muszą liczyć się z poważnymi utrudnieniami.
Najgorzej jest tam, gdzie kanalizacja nie nadąża z odbiorem wody po gwałtownych opadach.
W takich miejscach nawet kilkanaście minut ulewy może doprowadzić do zalania jezdni.
Problemy zgłaszane są między innymi na Drogowej Trasie Średnicowej.
Utrudnienia występują również na drogach krajowych nr 86 i 81.
Na części tras kierowcy muszą mocno zwolnić.
Woda na jezdni może powodować poślizg i utratę panowania nad pojazdem.
W czasie takich opadów widoczność również gwałtownie się pogarsza.
Sytuację dodatkowo komplikują skutki silnego wiatru.
Połamane drzewa i konary mogą blokować przejazd.
Zagrożeniem są także uszkodzone lub zerwane linie energetyczne.
W takich miejscach nie wolno samodzielnie usuwać przeszkód, jeśli istnieje ryzyko kontaktu z przewodami.
Najbezpieczniej zgłosić takie zdarzenie odpowiednim służbom.
Strażacy mają pełne ręce pracy.
Liczba interwencji stale rośnie.
Do tej pory odnotowano ich już ponad 300.
Zgłoszenia dotyczą zarówno zalanych ulic i posesji, jak i szkód wyrządzonych przez wiatr.
Służby usuwają połamane drzewa, zabezpieczają uszkodzone elementy budynków i pomagają tam, gdzie woda zagraża mieszkańcom.
Przez województwo śląskie przechodzą zjawiska bardzo niebezpieczne.
Wiatr może osiągać prędkość do 115 kilometrów na godzinę.
To porywy, które mogą łamać drzewa, uszkadzać dachy i przewracać słabsze konstrukcje.
Synoptycy ostrzegają również przed gradem.
Miejscami może on mieć nawet 5 centymetrów średnicy.
Tak duży grad jest groźny dla ludzi, samochodów, upraw i elementów zabudowy.
Może rozbijać szyby, niszczyć karoserię aut i uszkadzać dachy z lżejszych materiałów.
Dlatego służby apelują, aby nie wychodzić bez potrzeby z domu.
W czasie burzy najlepiej pozostać w bezpiecznym budynku.
Nie należy przebywać na otwartej przestrzeni.
Szczególnie niebezpieczne są parki, lasy, okolice pojedynczych drzew, place i tereny nad wodą.
Kierowcy nie powinni parkować samochodów pod drzewami.
W czasie silnego wiatru gałęzie mogą spadać nagle i bez ostrzeżenia.
W regionie obowiązuje trzeci, najwyższy stopień ostrzeżenia przed burzami.
Taki alert oznacza, że prognozowane zjawiska mogą stanowić bezpośrednie zagrożenie dla zdrowia, życia i mienia.
Ostrzeżenia mają pozostać w mocy do godzin porannych.
Choć około godziny 19:15 front burzowy zaczął powoli opuszczać województwo śląskie i przesuwać się w kierunku Kielc, sytuacja nadal pozostaje trudna.
Odejście głównej strefy burz nie oznacza natychmiastowego końca problemów.
W wielu miejscach wciąż utrzymują się opady deszczu.
Według prognoz mogą potrwać jeszcze przez kilka następnych godzin.
Po tak intensywnych ulewach nawet słabszy deszcz może pogarszać sytuację.
Grunt i kanalizacja są już mocno obciążone wodą.
Dlatego ryzyko kolejnych podtopień nadal pozostaje realne.
Na drogach mogą zalegać kałuże, błoto, gałęzie i inne przeszkody.
Kierowcy powinni zachować szczególną ostrożność.
Warto unikać zalanych odcinków, nawet jeśli wydają się możliwe do przejechania.
Nie zawsze widać, jak głęboka jest woda i czy pod jej powierzchnią nie ma uszkodzonej nawierzchni.
Mieszkańcy regionu powinni śledzić komunikaty pogodowe i informacje służb.
Warto zabezpieczyć przedmioty znajdujące się na balkonach, tarasach i posesjach.
Lekkie meble ogrodowe, donice, parasole i inne przedmioty mogą zostać porwane przez wiatr.
Jeżeli w pobliżu domu znajdują się drzewa, trzeba zachować ostrożność przy wychodzeniu na zewnątrz.
Po burzy gałęzie mogą być nadłamane i spaść dopiero po pewnym czasie.
Służby pozostają w gotowości i reagują na kolejne zgłoszenia.
Najważniejsze jest teraz bezpieczeństwo mieszkańców i sprawne usuwanie skutków nawałnic.
Burze, które przeszły przez Śląsk, pokazały swoją siłę w bardzo krótkim czasie.
Zalane ulice, uszkodzony dach, połamane drzewa i setki interwencji straży pożarnej to bilans, który może jeszcze wzrosnąć.
Najbliższe godziny nadal mogą być niebezpieczne.
Dlatego mieszkańcy województwa śląskiego powinni zachować ostrożność, unikać ryzykownych miejsc i nie lekceważyć najwyższego stopnia ostrzeżenia.