Komunikat Białego Domu po ataku rosyjskich dronów na Polskę
Prezydent Stanów Zjednoczonych Donald Trump planuje jeszcze w środę odbyć rozmowę telefoniczną z prezydentem Polski Karolem Nawrockim – przekazała przedstawicielka Białego Domu.
Rzeczniczka dodała w rozmowie z Polską Agencją Prasową, że zarówno Trump, jak i Biały Dom uważnie śledzą wydarzenia związane z incydentem nad Polską, a planowana rozmowa obu przywódców ma odbyć się jeszcze tego samego dnia.
To pierwszy komentarz ze strony administracji amerykańskiej w sprawie naruszenia polskiej przestrzeni powietrznej przez rosyjskie drony, choć sam Trump publicznie nie zabrał głosu w tej kwestii.
Jeszcze wcześniej amerykański ambasador przy NATO, Matthew Whitaker, wyraził solidarność z Polską i podkreślił gotowość USA do obrony sojuszniczych granic, deklarując w mediach społecznościowych, że Stany Zjednoczone staną w obronie każdego fragmentu terytorium NATO.
Była to pierwsza oficjalna reakcja ze strony administracji Trumpa na wydarzenia w Polsce.
Incydent szeroko komentowali także członkowie Kongresu USA.
Republikanin Joe Wilson, współprzewodniczący Komisji Helsińskiej, przypomniał, że doszło do niego zaledwie kilka dni po wizycie polskiego prezydenta w Stanach Zjednoczonych, określił działania Kremla mianem „aktu wojny” i wezwał prezydenta Trumpa do zastosowania sankcji, które mogłyby doprowadzić do upadku rosyjskiej machiny militarnej.
Z kolei senator Partii Demokratycznej Dick Durbin ocenił, że naruszeń dokonanych przez Rosję nie wolno zlekceważyć.
Na razie brak jest potwierdzonych informacji, by amerykańskie siły stacjonujące w Polsce brały bezpośredni udział w akcji obronnej.
Minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski poinformował, że w zestrzeliwaniu bezzałogowców uczestniczyły siły polskie, a także jednostki z Holandii, Włoch i Niemiec, podczas gdy Pentagon nie udzielił jeszcze komentarza na temat ewentualnego udziału wojsk USA.