Musisz koniecznie znać te informacje nt. znaków ostrzegawczych wysyłanych przez organizm

Udar mózgu to stan, w którym nie wolno czekać ani obserwować objawów przez kilka godzin.
Wbrew temu, co często sugerują internetowe grafiki, organizm nie zawsze wysyła wyraźne ostrzeżenia 30 dni wcześniej.
Udar bardzo często pojawia się nagle.
Czasem jednak wcześniej mogą wystąpić sygnały, których nie wolno lekceważyć.
Najważniejszym z nich jest tak zwany przemijający atak niedokrwienny, czyli TIA.
Bywa nazywany miniudarem, ale ta nazwa może być myląca.
Objawy mogą minąć po kilku minutach albo po kilkudziesięciu minutach, ale problem nie znika tylko dlatego, że człowiek poczuł się lepiej.
TIA może być ostrzeżeniem, że ryzyko prawdziwego udaru jest podwyższone i wymaga pilnej konsultacji lekarskiej.
Dlatego jeśli nagle pojawia się osłabienie ręki, opadnięcie kącika ust, problemy z mową, zaburzenia widzenia albo silne zawroty głowy, nie należy czekać, aż „samo przejdzie”.
W Polsce przy podejrzeniu udaru należy dzwonić pod numer 112 albo 999, bo szybka pomoc medyczna może zmniejszyć ryzyko trwałego uszkodzenia mózgu.
Jednym z najbardziej znanych sposobów rozpoznania udaru jest zasada FAST.
F oznacza twarz.
A oznacza rękę.
S oznacza mowę.
T oznacza czas.
Jeśli jedna strona twarzy nagle opada, jedna ręka słabnie, a mowa staje się bełkotliwa albo niezrozumiała, trzeba działać natychmiast.
Nie wolno czekać, aż osoba się położy, napije wody albo „dojdzie do siebie”.
Przy udarze każda minuta ma znaczenie.
CDC oraz American Stroke Association podkreślają, że szybkie rozpoznanie objawów i pilne wezwanie pomocy są kluczowe, ponieważ leczenie udaru jest najbardziej skuteczne wtedy, gdy zostanie rozpoczęte jak najszybciej.
Pierwszym sygnałem ostrzegawczym może być nagłe osłabienie albo drętwienie jednej strony ciała.
Może dotyczyć ręki, nogi, połowy twarzy albo całej jednej strony.
Człowiek może mieć wrażenie, że ręka robi się ciężka, bezwładna albo nie chce słuchać poleceń.
Może wypaść mu przedmiot z dłoni.
Może nie być w stanie unieść obu rąk na tę samą wysokość.
To jeden z objawów, którego nigdy nie powinno się tłumaczyć zwykłym zmęczeniem.
Drugim ważnym objawem jest asymetria twarzy.
Kącik ust może opaść po jednej stronie.
Uśmiech może wyglądać krzywo.
Jedna powieka albo policzek mogą wydawać się mniej sprawne.
Czasem osoba sama tego nie zauważa, dlatego warto poprosić ją, aby się uśmiechnęła.
Jeśli twarz nagle wygląda inaczej niż zwykle, trzeba wezwać pomoc.
Trzecim alarmującym sygnałem są problemy z mową.
Osoba może mówić niewyraźnie, mylić słowa, mieć trudność ze złożeniem prostego zdania albo nie rozumieć tego, co mówią inni.
Czasem brzmi to tak, jakby była pijana, choć wcale nie piła alkoholu.
To bardzo niebezpieczny objaw.
Nie należy go wyśmiewać ani tłumaczyć stresem.
Nagłe zaburzenia mowy mogą być jednym z najważniejszych znaków udaru.
Czwartym sygnałem mogą być nagłe zaburzenia widzenia.
Człowiek może widzieć podwójnie.
Może stracić widzenie w jednym oku.
Może mieć wrażenie, że część pola widzenia zniknęła.
Może widzieć zamazany obraz albo nie zauważać przedmiotów po jednej stronie.
Jeśli taki objaw pojawia się nagle, szczególnie razem z osłabieniem ręki, bólem głowy albo problemami z mową, trzeba potraktować go bardzo poważnie.
Piątym objawem są silne zawroty głowy, utrata równowagi albo nagłe problemy z chodzeniem.
Czasem osoba zaczyna zataczać się, nie potrafi iść prosto, czuje, że „ucieka jej ziemia spod nóg” albo nie może utrzymać równowagi.
Oczywiście zawroty głowy mogą mieć wiele przyczyn.
Jednak jeśli pojawiają się nagle, są bardzo silne albo towarzyszą im inne objawy neurologiczne, nie wolno zwlekać z pomocą.
Szóstym sygnałem może być nagły, bardzo silny ból głowy.
Szczególnie niepokojący jest ból opisany jako najgorszy w życiu.
Może pojawić się nagle, bez wcześniejszego ostrzeżenia.
Może towarzyszyć mu sztywność karku, wymioty, zaburzenia świadomości albo utrata przytomności.
Nie każdy ból głowy oznacza udar, ale nagły i nietypowo silny ból głowy wymaga pilnej oceny medycznej.
Siódmym objawem jest nagłe splątanie.
Osoba może nie wiedzieć, gdzie jest, jaki mamy dzień, co właśnie robiła albo dlaczego znajduje się w danym miejscu.
Może odpowiadać nielogicznie.
Może wyglądać na zagubioną, przestraszoną albo „nieobecną”.
Taki stan nie powinien być lekceważony, zwłaszcza u osoby starszej albo obciążonej chorobami serca, nadciśnieniem czy cukrzycą.
Ósmym sygnałem mogą być przejściowe epizody, które szybko mijają.
To właśnie one bywają najłatwiej bagatelizowane.
Ktoś przez kilka minut nie mógł mówić, ale potem wróciło.
Ktoś nagle miał słabą rękę, ale po kwadransie było już normalnie.
Ktoś przez chwilę nie widział na jedno oko, ale objaw ustąpił.
Takie sytuacje mogą pasować do TIA.
American Stroke Association opisuje TIA jako czasową blokadę przepływu krwi do części mózgu i ostrzeżenie przed możliwym udarem w przyszłości.
Dziewiątym ważnym sygnałem jest nagłe pogorszenie koordynacji.
Może pojawić się problem z trafieniem ręką w przedmiot, zapięciem guzików, utrzymaniem kubka albo wykonaniem prostego ruchu.
Czasem człowiek czuje, że jedna strona ciała jest jakby „obca”.
Może też pojawić się nagła niezgrabność, potykanie się albo utrata kontroli nad ruchem.
Jeśli dzieje się to nagle, zwłaszcza po jednej stronie ciała, trzeba wezwać pomoc.
Dziesiątym sygnałem jest nietypowe osłabienie, omdlenie albo nagła zmiana stanu świadomości.
Nie zawsze udar wygląda tak samo.
Czasem objawy są bardzo wyraźne.
Innym razem rodzina mówi po prostu: „coś jest z nim nie tak”.
Osoba zachowuje się inaczej, ma problem z kontaktem, nie odpowiada normalnie albo nagle robi się bardzo senna.
Tego typu objawy zawsze wymagają ostrożności.
Szczególnie jeśli pojawiły się nagle.
Ważne jest jednak, aby nie dać się zwieść hasłu, że organizm „zazwyczaj” ostrzega 30 dni wcześniej.
To nie jest zasada, na której można polegać.
Udar może wystąpić bez żadnych wcześniejszych objawów.
Może wydarzyć się u osoby, która dzień wcześniej czuła się normalnie.
Może też zostać poprzedzony krótkim epizodem, który człowiek zlekceważył.
Dlatego najważniejsze nie jest czekanie na listę dziesięciu objawów przez miesiąc.
Najważniejsze jest rozpoznanie nagłego sygnału i natychmiastowe wezwanie pomocy.
Szczególną uwagę powinny zachować osoby z czynnikami ryzyka.
Należą do nich między innymi nadciśnienie tętnicze, cukrzyca, migotanie przedsionków, wysoki cholesterol, palenie papierosów, otyłość, mała aktywność fizyczna i przebyte wcześniej TIA albo udar.
Ryzyko rośnie także z wiekiem, choć udar może zdarzyć się również u młodszych osób.
Jeśli ktoś ma kilka takich obciążeń, tym bardziej nie powinien ignorować niepokojących objawów.
Profilaktyka udaru zaczyna się dużo wcześniej niż w dniu, w którym pojawią się objawy.
Regularne mierzenie ciśnienia może mieć ogromne znaczenie.
Nadciśnienie przez długi czas może nie dawać wyraźnych dolegliwości, a jednocześnie zwiększać ryzyko udaru.
Warto kontrolować także poziom cukru i cholesterolu.
Jeśli lekarz zalecił leki, nie powinno się ich odstawiać samodzielnie tylko dlatego, że wyniki chwilowo się poprawiły.
Bardzo ważny jest również styl życia.
Ruch, zdrowa dieta, ograniczenie alkoholu, rezygnacja z palenia i dbanie o masę ciała mogą zmniejszać ryzyko chorób naczyniowych.
Nie chodzi o perfekcję.
Chodzi o codzienne decyzje, które przez lata wpływają na naczynia krwionośne, serce i mózg.
Każdy spacer, lepszy posiłek i kontrola ciśnienia są ważniejsze niż cudowne porady z internetu.
Trzeba też pamiętać, że objawy udaru nie zawsze bolą.
To bardzo podstępne.
Człowiek może nie czuć ostrego bólu, a mimo to w mózgu dzieje się coś groźnego.
Dlatego brak bólu nie oznacza bezpieczeństwa.
Jeśli nagle opada twarz, słabnie ręka, mowa staje się dziwna albo pojawiają się zaburzenia widzenia, trzeba reagować natychmiast.
Nie należy samodzielnie jechać do szpitala, jeśli podejrzewa się udar.
Lepiej wezwać pogotowie.
Ratownicy mogą ocenić stan chorego, zabezpieczyć go i przewieźć do odpowiedniego szpitala.
W przypadku udaru liczy się także wybór miejsca, w którym pacjent otrzyma właściwe leczenie.
Dlatego telefon pod 112 albo 999 jest bezpieczniejszym rozwiązaniem niż improwizowanie.
W rozmowie z dyspozytorem warto powiedzieć, kiedy objawy się zaczęły.
To bardzo istotna informacja.
Jeśli nie wiadomo dokładnie, trzeba podać moment, kiedy osoba była ostatni raz widziana bez objawów.
Nie należy podawać jedzenia, picia ani leków na własną rękę, jeśli chory ma zaburzenia mowy, połykania albo świadomości.
Lepiej poczekać na instrukcje dyspozytora lub ratowników.
Internetowe grafiki często używają mocnych haseł, bo mają zatrzymać uwagę.
„30 dni przed udarem organizm wysyła sygnały” brzmi dramatycznie i zachęca do kliknięcia.
Może jednak dawać fałszywe poczucie, że udar zawsze da się przewidzieć z dużym wyprzedzeniem.
Tak nie jest.
Prawdziwe przesłanie powinno brzmieć inaczej.
Nie ignoruj nagłych objawów neurologicznych, nawet jeśli trwają krótko.
Nie czekaj, aż przejdą.
Nie kładź się spać z nadzieją, że rano będzie lepiej.
Nie szukaj najpierw porad w komentarzach.
Dzwoń po pomoc.
Jeśli objawy ustąpiły, nadal trzeba skonsultować się z lekarzem pilnie.
Przemijający atak niedokrwienny może nie zostawić trwałych skutków, ale jest poważnym sygnałem ostrzegawczym.
Nie jest „fałszywym alarmem”.
To może być moment, w którym da się zapobiec większej tragedii.
Dlatego krótkie drętwienie ręki, chwilowa utrata mowy czy przejściowe zaburzenie widzenia nie powinny być zbywane zdaniem: „już przeszło, więc nie ma sprawy”.
Jest sprawa.
I warto ją sprawdzić.
Warto też rozmawiać o objawach udaru z bliskimi.
Nie każdy wie, jak wygląda udar.
Nie każdy zna zasadę FAST.
Nie każdy wie, że nagłe problemy z mową albo opadnięty kącik ust to powód do wezwania pogotowia.
A taka wiedza może uratować życie.
Czasem to nie chory dzwoni po pomoc, bo sam nie rozumie, co się dzieje.
Dzwoni ktoś z rodziny, sąsiad, kolega z pracy albo przypadkowy świadek.
Dlatego tak ważne jest, by reagować na to, co widzimy.
Jeśli ktoś obok nagle mówi niewyraźnie, ma opadniętą twarz albo nie może unieść ręki, nie czekaj.
Poproś, żeby się uśmiechnął.
Poproś, żeby uniósł obie ręce.
Poproś, żeby powtórzył proste zdanie.
Jeśli coś jest nie tak, dzwoń po pomoc.
Nie musisz mieć pewności, że to udar.
Od oceny są ratownicy i lekarze.
Twoim zadaniem jest nie stracić czasu.
Podsumowując, organizm nie zawsze ostrzega przed udarem miesiąc wcześniej.
Czasem pierwszym sygnałem jest już nagły stan zagrożenia.
Czasem wcześniej pojawia się TIA, czyli krótkotrwały epizod podobny do udaru, który ustępuje, ale wymaga pilnej oceny.
Najważniejsze objawy to opadnięcie jednej strony twarzy, osłabienie ręki lub nogi, problemy z mową, zaburzenia widzenia, utrata równowagi, nagły silny ból głowy, splątanie i nagła zmiana zachowania.
Jeśli wystąpi choć jeden taki objaw, szczególnie nagle, trzeba działać natychmiast.
Udar to wyścig z czasem.
Nie wygrywa go ten, kto najdłużej czeka.
Wygrywa go ten, kto najszybciej rozpoznaje zagrożenie i wzywa pomoc.