PILNE! Rosja z mocnym odwetem na USA! Właśnie potwierdzono!

Wiadomości


Informacje o koronawirusie w Polsce

Na oficjalnym profilu ministerstwa zdrowia na twitterze codziennie pojawia się informacja o nowych przypadkach zakażeń koronawirusem w Polsce. 

Tak jest też i dzisiaj (15.03).

Oto wpis ministerstwa:

Mamy 12 695 (w tym 1 445 ponownych zakażeń) potwierdzonych przypadków zakażenia #koronawirus z województw: mazowieckiego (2181), wielkopolskiego (1557), lubelskiego (1025), kujawsko-pomorskiego (1022), zachodniopomorskiego (1003), pomorskiego (835), dolnośląskiego (815),łódzkiego (769), śląskiego (648), małopolskiego (615), warmińsko-mazurskiego (585), lubuskiego (498), świętokrzyskiego (366), podlaskiego (252), opolskiego (249), podkarpackiego (172). 103 zakażeń to dane bez wskazania adresu, które zostaną uzupełnione przez inspekcję sanitarną.38 osób zmarło z powodu #COVID19, 140 osób zmarło z powodu współistnienia COVID-19 z innymi schorzeniami.Liczba zakażonych koronawirusem 5 836 672/113 622 (wszystkie pozytywne przypadki/w tym osoby zmarłe).

Rosja nakłada sankcje na Joe Bidena

Prezydent USA Joe Biden, amerykański sekretarz stanu Antony Blinken i inni wysocy rangą urzędnicy z USA otrzymali zakaz wjazdu do Rosji – poinformował Kreml, nakładając sankcje odwetowe.

Na liście znaleźli się także: sekretarz obrony Lloyd Austin, szef CIA William Burns, doradca ds. bezpieczeństwa narodowego Jake Sullivan oraz była sekretarz stanu Hillary Clinton. Łącznie znalazło się na niej 13 osób.

MSZ Rosji zaznaczyło jednak, że utrzymuje oficjalne stosunki z Waszyngtonem i w razie konieczności zadba o to, by kontakty na wysokim szczeblu z osobami z listy mogły zostać nawiązane.

“W odpowiedzi na serię bezprecedensowych sankcji zakazujących m.in. wjazdu do USA najwyższym urzędnikom rosyjskim, od 15 marca br. na zasadzie wzajemności do rosyjskiej »stop-listy« włączono Joego Bidena, Antony’ego Blinkena oraz wiele innych osobistości amerykańskich” — napisało na Twitterze rosyjskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych.

Kijów: władze wprowadzają dwie doby godziny policyjnej. Zakaz wychodzenia z domów

Od wtorku wieczorem do czwartku rano w Kijowie będzie obowiązywała godzina policyjna – poinformował mer stolicy Ukrainy Witalij Kliczko. „To trudny i niebezpieczny moment” – napisał mer Kijowa na Telegramie.

Jak dodał, oznacza to zakaz poruszania się po mieście bez specjalnych przepustek. Wyjście z mieszkań możliwe będzie jedynie w celu dotarcia do schronu.

„Dlatego proszę wszystkich kijowian, aby przygotowali się na to, że będą musieli spędzić dwa dni w domu lub, w razie alarmu, w schronie” – ostrzegł Kliczko.

Pytany o sytuację w Kijowie, Kliczko wywiadzie dla niemieckiego dziennika „Tagesspiegel” mówi: „To jest koszmar. Widziałem coś takiego tylko w hollywoodzkich filmach o apokalipsie. Jeszcze kilka tygodni temu Kijów był tętniącym życiem miastem”, natomiast dzisiaj „miasto jest puste. (…) Ciągle słyszymy potężne wybuchy, między nimi syreny, w dzień i w nocy; to okropny dźwięk”.

Unia Europejska nakłada kolejne sankcje na Rosję

UE przyjęła nowe sankcje wobec Rosji, w tym zakaz transakcji z niektórymi przedsiębiorstwami państwowymi oraz zakaz nowych inwestycji w rosyjskim sektorze energetycznym. Nowe sankcje obejmą też rosyjskich oligarchów, a także ograniczenia w handlu żelazem i stalą oraz towarami luksusowymi.

Sadoś przyznaje, że „dyskusje były trudne”. – Osiągnęliśmy jedność i to jest oczywiście wartością samą w sobie. Istotne jest to, że kontynuujemy kolejne kroki z pakietami sankcyjnymi. Natomiast nie będę ukrywał, że ambicje naszego rządu były większe niż to, co ostatecznie zostało uzgodnione – zaznaczył.

– Myślę, że w części dotyczącej sankcji indywidulanych publikacja będzie głośna, bardzo mocno uderzająca w rosyjskich oligarchów – zaznaczył Andrzej Sadoś.

Podkreślił natomiast, że Polska była w grupie krajów domagających się ostrzejszych restrykcji, ale nie było jednomyślnej zgody. „Ambicje naszego rządu były większe niż to co ostatecznie zostało uzgodnione, no ale tak to jest z tym wspólnym denominatorem. To znaczy musimy osiągnąć jednomyślność i to oznacza, że w tym momencie te bardziej ambitne propozycje proponowane przez Polskę, wspierane przez grupę państw z Litwą, Łotwą, Estonią, Czechami, Słowacją i innym państwami musiały się po prostu znaleźć w jednej linii z tym, co było do zaakceptowania dla naszych pozostałych partnerów” – wyjaśnił ambasador Andrzej Sadoś.

Doradca Zełenskiego wskazuje, kiedy może skończyć się wojna

Ołeksij Arestowycz, doradca prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego, powiedział we wtorek, że sytuacja z wojną na Ukrainie jest teraz na rozdrożu i albo powiodą się negocjacje, albo Rosja rozpocznie nową ofensywę.

Pytany, kiedy skończy się wojna, Arestowycz odparł: „Myślę, że nie później niż w maju, na początku maja powinniśmy osiągnąć porozumienie pokojowe. Możliwe, że będzie to dużo szybciej, podałem najpóźniejszy termin”. 

Według doradcy prezydenta Wołodymyra Zełenskiego albo w przeciągu tygodnia czy dwóch zostanie zawarte porozumienie, albo na front zostaną rzuceni „kontraktowi Syryjczycy”.

— Ale jak ich przemielimy w połowie kwietnia, to do końca kwietnia będzie porozumienie. A jeśli całkiem oszaleją, to zaangażują żołnierzy służby zasadniczej, którzy będą powoływani do końca kwietnia. Mogą ich spróbować, słabo wyszkolonych, rzucić (na front) do końca kwietnia, początku maja — oznajmił Arestowycz.